20 lat dzielące Haasa i Opelkę to ósma z największych różnic wieku między rywalami w męskim meczu tenisowym od 1985 roku. Największą w tym okresie było 26 lat dzielące Austriaków 18-letniego wówczas Dominica Thiema i 44-letniego Thomasa Mustera w 2011 roku w Wiedniu.

 

Doświadczony Niemiec znalazł się w drabince dzięki skorzystaniu z zamrożenia rankingu. W związku z kłopotami zdrowotnymi w poprzednim sezonie nie wystąpił ani razu. Turniej w Houston to jego czwarty w tym roku start. Ostatnio zwycięstwo odniósł w sierpniu 2015 roku, gdy dotarł do drugiej rundy imprezy niższej rangi - challengera. Dwa lata temu w czerwcu zaś cieszył się z ostatniej aż do teraz wygranej w zawodach ATP.

 

- Miło triumfować, zwłaszcza gdy gra się przeciwko młodym graczom, którzy będą w cyklu jeszcze długi czas. Opanowania nerwów, które pojawiają się podczas spotkania, nie da się wyćwiczyć na treningach. To wypracowuje się tylko na meczach - podkreślił były wicelider światowego rankingu, który rozgrywa ostatni sezon w karierze.

 

W kolejnej rundzie 826. obecnie na liście ATP Haasa czeka bardzo trudne zadanie. Po drugiej stronie stanie najwyżej rozstawiony Amerykanin Jack Sock.