Siatkówka

ZAKSA w finale PlusLigi!

Po pierwszym meczu wygranym przez kędzierzynian 3:0 trener i zawodnicy Jastrzębskiego Węgla deklarowali wiarę w odwrócenie losów rywalizacji. Wtorkowy rewanż w Kędzierzynie-Koźlu goście zaczęli od obiecującego prowadzenia 4:0 w pierwszym secie, na co trener Zaksy Ferdinando De Giorgi zareagował prośbą o czas. To był jedyny trudny moment jego zespołu w pierwszych dwóch partiach.

 

„Na początku meczu zaprezentowaliśmy fantastyczną siatkówkę. Ale rywale to bardzo dobry zespół. Grali cierpliwie, mimo nieudanego startu meczu. Nie można mówić o żadnej katastrofie. Mamy za sobą świetny sezon, oczywiście chcemy go zakończyć zdobyciem medalu. Musimy po prostu przygotować się do czekających nas, ostatnich meczów” – podsumował Kanadyjczyk. Wygranie przez Zaksę pierwszych dwóch setów dało mistrzom awans do finału. W kolejnej szkoleniowiec jastrzębian wpuścił na boisko rezerwowych, nieco mniej zmieniło się po drugiej stronie siatki.

 

„Trener nas nastrajał przed rewanżem, że mamy grać o zwycięstwo w meczu. Myślenie o dwóch setach może nas zabić. Jastrzębie zaczęło jak zawsze z wysokiego "c". I tak jak zawsze, kiedy ich dopadaliśmy, to podupadali na poziomie swojej gry. I wykończyliśmy ich koniec końców. To piąty mecz w tym sezonie, kiedy przeczekaliśmy jastrzębian. Oni się wystrzelali, a my zagraliśmy skutecznie do końca” – ocenił libero Zaksy Paweł Zatorski.


W załączonym materiale wideo skrót meczu ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Jastrzębski Węgiel 3:0 (25:19, 25:17, 25:20).