Inne

ESL zakazuje używania Negeva w rozgrywkach...

Virtus.pro 9:16 Astralis (Inferno)

 

Polacy rozpoczęli pierwszą mapę od udanej pistoletówki po stronie terrorystów. W kolejnej rundzie zdecydowali się na zmasowany atak w kierunku A, co okazało się zbyt odważną decyzją. Astralis zdołało odeprzeć ofensywę przeciwników dzięki zakupowi ulepszonych pistoletów i ustawieniu ognia krzyżowego. W dalszej części pierwszej połowy Duńczycy sukcesywnie powiększali swoją przewagę. Przed zmianą stron na tablicy wyników figurował rezultat 11:4 dla Astralis. W obronie Virtusi sprawowali się nieco lepiej, lecz ich starania nie wystarczyły do odwrócenia losów spotkania. Device i spółka kontynuowali swój marsz po zwycięstwo zamykając Inferno wynikiem 16:9.

 

Astralis 8:16 Virtus.pro (Train)

 

Pierwsza pistoletówka padła łupem duńskiej formacji, która startowała w roli terrorystów. Udane rozpoczęcie pozwoliło pójść za ciosem i zdobyć kolejne dwa punkty. W czwartej rundzie Polacy po raz pierwszy ruszyli na plac boju z karabinami w dłoniach, co pozwoliło im na zdobycie swojej pierwszej rundy na drugiej mapie. Astralis odpowiedziało natychmiastowo i tym samym doprowadziło do zresetowania stanu konta po polskiej stronie. Virtus.pro nie składało broni i dokonało zmiany ustawienia w defensywie. Nowa konfiguracja sprawiła, że Duńczycy byli całkowicie bezradni, a VP wygrało pierwszą połowę 8:7. Po zmianie stron Polacy konsekwentnie powiększali swoje prowadzenia, aby finalnie zwyciężyć na Trainie wynikiem 16:8.