Fatalna postawa Zagłębia w ostatnim czasie spowodowała, że podopieczni Piotra Stokowca będą do końca musieli walczyć o grupę mistrzowską. Trzy porażki w trzech meczach z rzędu postawiły Lubinian pod ścianą. W dużo lepszej sytuacji byli piłkarze Kiko Ramireza. Wisła w sześciu ostatnich starciach przegrała zaledwie raz, z Legią. W Krakowie pojawił się selekcjoner reprezentacji Polski Adam Nawałka.

 

Od początku gospodarze narzucili swoje tempo gry. Zagłębie dosyć głęboko się cofnęło, a krakowianie mogli konstruować atak pozycyjny. Groźnie było w 18. minucie, kiedy to zakotłowało się pod bramką Martina Polacka. Goście mieli dużo szczęścia, a Wisła powinna po tej sytuacji prowadzić. Chwilę później stuprocentową okazję zmarnował Rafał Boguski. Najpierw próbował piętką pokonać bramkarza Zagłębia, a po chwili przestrzelił dobitkę.

 

Obraz gry nie zmienił się zbytnio po przerwie. To ”Biała Gwiazda” była stroną dominującą i swoją przewagę udokumentowała w 63. minucie. Najpierw kapitalnie na skrzydle zachował się Tomasz Cywka, który wślizgiem dośrodkował piłkę tuż przed końcową linią. Strzał główką oddał Semir Stilić, ale futbolówka trafiła w poprzeczkę. Dopadł do niej Małecki i atomowym uderzeniem z półwoleja nie dał szans Polackowi. Wisła kontrolowała mecz niemalże do ostatniej minuty i zatrzymała u siebie trzy punkty.

 

Wisła Kraków – Zagłębie Lubin 1:0 (0:0)

 

Bramka: Małecki 63

 

Wisła: Załuska – Cywka, Gonzalez, Głowacki, Sadlok – Boguski (Videmont 85’), Mączyński, Stilić (Zachara 70’), Llnoch, Małecki – Brożek (Uryga 76’)

 

Zagłębie: Polacek – Todorowski, Tosik, Guldan, Cotra – Wożniak, Piątek (Jagiełło 78’), Starzyński, Kubicki, Janoszka (Vlasko 69’) – Nespor (Buksa 69’)   

 

Żółte kartki: Gonzalez, Mączyński, Sadlok – Janoszka