Piłka nożna

Tragedia na meczu Ekstraklasy! Zmarł 84-letni...

Zaczęło się w Wielki Piątek. Na treningu Stomilu zasłabł kierownik drużyny i prawdziwa legenda klubu Biedrzycki. Były piłkarz został odwieziony do szpitala, gdzie przebywał na oddziale intensywnej terapii. W sobotę olsztynianie rozgrywali mecz ze Stalą Mielec. Na trybunach widać było transparenty skierowane do Biedrzyckiego m.in. "Biedrza wracaj do zdrowia".

 

Już w 10. minucie meczu z boiska z kontuzją zszedł najlepszy strzelec drużyny Rafał Kujawa. Jego uraz to jednak nic przy tym co stało się bramkarzowi Stomilu. Skiba podczas interwencji uderzył głową w słupek, na boisku musiała pojawić się karetka, która odwiozła golkipera do szpitala. Na domiar złego ekipa z województwa warmińsko-mazurskiego poległa aż 0:4. Rzecz jasna wynik, przy tych wszystkich koszmarnych sytuacjach to sprawa drugorzędna.