Reprezentant Gruzji pojawił się w stołecznym klubie latem ubiegłego roku. Ofensywny pomocnik został na rok wypożyczony z Vitesse Arnhem z opcją pierwokupu, ale zawodnik pochodzący z Ozurgeti nie zostanie w Legii na dłużej. Jak informuje "Przegląd Sportowy", władze stołecznego klubu podjęły decyzje, że wraz końcem sezonu pożegnają się z Kazaiszwilim. Za "Vako" trzeba byłoby zapłacić 2 miliony euro, ale w Legii uznano, że 24-krotny reprezentant Gruzji nie ma przyszłości w zespole z Łazienkowskiej.

 

"Przegląd Sportowy" twierdzi, że identyczny los czeka Necida, za którego wicelider Lotto Ekstraklasy musiałby wyłożyć taką samą sumę. Czeski napastnik dołączył do ekipy prowadzonej przez trenera Magierę w zimowym oknie transferowym, ale nie był w stanie wywalczyć sobie miejsca w podstawowej jedenastce.

Zarówno Kazaiszwili, jak i cztery lata starszy Necid nie strzelili dla Legii żadnego gola. Gruzin zanotował dwie asysty, a z kolei Czech zaliczył jedno podanie otwierające partnerowi drogę do bramki.