Polska - Ukraina 2:1 (1:0, 0:1, 1:0).

Bramki: dla Polski - Tomasz Malasiński (20), Damian Kapica (47); dla Ukrainy - Roman Błahy (39).
Strzały: Polska - 30; Ukraina - 38. Kary: Polska - 10 minut; Ukraina - 6 minut.

Polscy hokeiści wygrali z beniaminkiem Dywizji 1A, ale zwycięstwo nie przyszło im łatwo. Jednym z bohaterów był Przemysław Odrobny, który obronił 37 z 38 strzałów rywali.

Biało-czerwoni wyszli na prowadzenie... cztery sekundy przed końcem pierwszej tercji. Wykorzystali wówczas grę w przewadze, a strzelcem gola był jeden z wyróżniających się zawodników w polskiej ekipie - Tomasz Malasiński. Niewiele wcześniej ten sam zawodnik trafił w słupek.

W drugiej tercji podopieczni Jacka Płachty wciąż prezentowali się korzystnie, ale w 39. minucie stracili w dość przypadkowych okolicznościach gola (Roman Błahy).

Ostatnie 20 minut to lepsza niż wcześniej gra gospodarzy. Nie byli jednak w stanie trafić do bramki, na dodatek w 47. minucie stracili gola. Bramkę dla biało-czerwonych po ładnym strzale zdobył Damian Kapica.

Od tej chwili przewaga Ukraińców znacznie wzrosła. W sumie w trzeciej tercji oddali 17 strzałów. Był moment (w 53. minucie), gdy grali w przewadze pięciu na trzech, jednak Polacy nie dali sobie strzelić gola. Emocji nie brakowało do końca spotkania, nawet w ostatniej minucie kilka razy "zagotowało się" pod polską bramką, ale wynik nie uległ zmianie.

W innym niedzielnym meczu uznawany za jednego z faworytów Kazachstan niespodziewanie przegrał z Koreą Południową 2:5 (1:1, 1:0, 0:4), tracąc aż cztery gole w ostatniej tercji. W poniedziałek, w spotkaniu kończącym drugą kolejkę, Austria zmierzy się z Węgrami.

Biało-czerwoni swój kolejny mecz rozegrają we wtorek. Ich rywalem będzie Kazachstan.