Zespół Polaka Washington Wizards w pierwszej rundzie fazy play-off walczy z Atlantą Hawks o awans do drugiej rundy. "Czarodzieje" po pierwszych dwóch spotkaniach prowadzili 2:0, jednak ich sytuacja skomplikowała się po meczach wyjazdowych. Ekipa Gortata poniosła w Atlancie dwie porażki i w rywalizacji do czterech zwycięstw jest remis 2-2. Mecz numer pięć odbędzie się w środę w Waszyngtonie.


Gortat świetnie prezentował się w dwóch pierwszych meczach, ale na wyjeździe nie spisywał się już tak dobrze. W drugim spotkaniu w Atlancie zdobył jedynie dwa punkty, trafiając jeden z czterech rzutów z gry. Słabszą postawę wytknął Polakowi jeden z kibiców na Twitterze.


"Byliście słabi jak diabli Ty i "Keef" (Markieff Morris - przyp. red.)" – napisał na Twitterze.

 


"Słaba była twoja mama ostatniej nocy" - odpowiedział na ten komentarz Gortat.

 

Mierzący 211 cm wzrostu koszykarz znany jest z prowadzenia dyskusji z fanami za pośrednictwem mediów społecznościowych. Tym komentarzem wzbudził jednak kontrowersje. Jedni zinterpretowali wpis Polska jako żart, inni jako chamską ripostę.


Jak w tym przypadku ocenicie zachowanie polskiego zawodnika?