AS Monaco walczy na trzech frontach, więc trener Leonardo Jardim postanowił w pewnym sensie zrezygnować z tego najmniej prestiżowego. Lider Ligue 1 i półfinalista Ligi Mistrzów na Parc des Princes wybiegł więc swoim drugim garniturem i zebrał solidne lanie od mistrza Francji.

W zespole z Księstwa zabrakło między innymi Kamila Glika czy Kyliana Mbappe, a dublerzy kompletnie nie radzili sobie z bawiącym się zespołem PSG. Już do przerwy było więc 2:0 po trafieniach Juliana Draxlera i Edinsona Cavaniego, a w bramce nie popisywał się weteran Morgan de Sanctis.

Po zmianie stron było tylko gorzej: goście dostawali kolejne ciosy i nie byli w stanie odpowiedzieć. PSG zakończyło spotkanie przewagą w strzałach 25:6 (celne 13:3)! Samobójcze trafienie Safwana MBae i gole Blaise'a Matuidiego oraz Marquinhosa przelały czarę goryczy.

Na szczęście Jardima zabieg ten był poniekąd zaplanowany: porażka tak mocno nie zaboli. PSG zagra w finale Pucharu Francji, zaś Monaco pozostaje bój o dwa cenniejsze trofea. W kadrze gospodarzy po raz kolejny zabrakło odsuniętego Grzegorza Krychowiaka.

 

Paris Saint-Germain - AS Monaco 5:0 (2:0)

Bramki: Draxler 26', Cavani 31', MBae sam. 51', Matuidi 52', Marquinhos 90'

 

PSG: Areola - Meunier, Marquinhos, T. Silva, Maxwell - Verratti, Motta (Rabiot 64'), Matuidi - Di Maria (Lucas 56'), Cavani (Guedes 69'), Draxler

Monaco: De Sanctis - MBae, Diallo, Raggi (Dabila 58'), Jorge - Beaulieu, Muyumba, N'Doram, Andzouana - Cardona, Germain (Bongiovanni 59')

Żółta kartka: Diallo 83'