Siatkówka

Sensacja w pierwszym meczu barażu o PlusLigę!

– Nie mamy nic do stracenia. My gramy w pierwszej lidze i w tym sezonie udowodniliśmy, że potrafimy grać. Mamy luźną głowę i to AZS Częstochowa musi udowodnić, że zasługuje na grę w PlusLidze – powiedział Żuk po zwycięstwie 3:0 nad AZS w pierwszym meczu barażowym rozegranym w Częstochowie. 31. letni zawodnik był jednym z wiodących zawodników swej drużyny – to on zakończył spotkanie efektownym asem serwisowym.

 

Dla siatkarza drużyny z Zawiercia był to mecz z podtekstami, gdyż w latach 2004–07 i 2010–11 reprezentował barwy klubu spod Jasnej Góry.

 

– Przykro mi, bo zaczynałem tu swoją karierę, ale to już historia. My piszemy nową historię dla siebie i dla siatkówki. Mam nadzieję, że sprostamy temu zadaniu i Zawiercie będzie nowym siatkarskim ośrodkiem. Trudna nazwa klubu, ale myślę, że się wszyscy nauczą – stwierdził.

 

Zwycięstwo w środowym spotkaniu to jednak dopiero pierwszy krok w drodze do awansu do siatkarskiej ekstraklasy. Przed obiema ekipami kolejne starcia.

 

– Każdy mecz jest inny. W pierwszym my wygraliśmy 3:0, ale myślę, że częstochowianie nie położą się przed nami i będą walczyć do samego końca – przyznał przyjmujący ekipy Aluron Virtu Warta Zawiercie.

 

– Przed sezonem zakładaliśmy, że będziemy walczyć o czołową czwórkę, ale wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Pokazaliśmy to w I lidze, zasłużyliśmy na finał, a teraz jesteśmy tutaj. Były weryfikacje, ale teraz wszystko zależy od nas, czy wygramy, czy przegramy w sportowej walce – dodał Żuk.

 

Po pierwszym meczu rywalizacji play-out jest 1–0 dla Warty, walka toczy się jednak do trzech wygranych spotkań. Kolejna gra o PlusLigę w czwartek – 27 kwietnia o godzinie 18.00 w Częstochowie (transmisja – Polsat Sport). Później rywalizacja przenosi się do Zawiercia.

 

Rozmowa Tomasza Swędrowskiego z Michałem Żukiem w załączonym materiale wideo.