Piłka nożna

Makuszewski: My faworytem? Patrzymy na to...

Finał Pucharu Polski zbliża sie wielkimi krokami. Już 2 maja na Stadionie Nardowym w Warszawie Arka Gdynia powalczy o cenne trofeum z Lechem Pozań. Poznaniacy są dużo bardziej doświadczeni w tych rozgrywkach, jednak "Arkowcy" nie składają broni. Beniaminek z nadmorskiego miasta wyeliminował na ostaniej prostej rewelacje tegorocznej edycji Pucharu Polski - Wigry Suwałki. Z kolei Lech pewnie rozprawił się z Pogonią Szczecin. W zmaganiach ligowych dużo lepiej radzi sobie "Kolejorz", który znalazł się w grupie mistrzowskiej i zajmuje miejsce na podium. Arka nie zdołała utrzymać wysokiej formy z początku sezonu i do końca będzie musiała bić się o pozostanie w elicie.

 

Adam Sławiński: Jesteś jednym z najbardziej doświadczonych zawodników w drużynie. Czujesz na sobie jakąś presje w związku z Twoim wiekiem i rolą jaką pełnisz w drużynie?

 

Krzysztof Sobieraj: Jestem najstarszym zawodnikiem w drużynie, więc naturalne jest, że spada na mnie duży ciężar i odpowiedzialność za cały zespół. Odczuwam pewną presję, chciałbym aby moje doświadczenie w jak najlepszy sposób przysłużyło się ekipie i kolegom z drużyny. Myślę, że razem z Antonim Łukasiewiczem i Miroslavem Božokiem stanowimy silny filar w defensywie. Mieliśmy swój udział w awansie Arki do Ekstraklasy, ten klub dużo dla nas znaczy.

 

Jak działa na Ciebie świadomość zagrania na Stadionie Narodowym, czy myślami jesteś już w Warszawie?

 

Muszę przyznać, że tkwi to we mnie. Gdzieś z tyłu głowy przeplatają się myśli związane z tym meczem. Jako profesjonalista i doświadczony piłkarz staram się jednak podejść do tego na spokojnie. Nasz najbliższy przeciwnik to Piast Gliwice i na tym meczu musimy się teraz skoncentrować.

 

Zwycięstwo w Pucharze Polski otworzy przed wami wrota do Europy, czy to jakoś dodatkowo was motywuje?

 

Na pewno tak, możliwość zagrania z mocnymi europejskimi klubami jest dodatkowym bodźcem i zastrzykiem energii. Zagranie w europejskich pucharach to spełnienie marzeń. To ogromna szansa, żeby sięgnąć po to, co jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się niemożliwe.

 

Transmisja z finału Pucharu Polski 2 maja od 14:00 w Polsacie Sport.

 

Cały wywiad z Krzysztofem Sobierajem w załączony materiale wideo