Penguins wysoko pokonali na wyjeździe najlepszą drużynę sezonu zasadniczego Washington Capitals 6:2. Po dwie bramki dla "Pingwinów" zdobyli Phil Kessel i Jake Guentzel, a lider zespołu Sidney Crosby tym razem odnotował dwie asysty. Zdecydowaną przewagę pod względem liczby strzałów mieli gospodarze (36-24), ale świetnie bronił bramkarz drużyny z Pittsburgha Marc-Andre Fleury.

Przed rokiem "Pingwiny" wyeliminowały Capitals w tej samej fazie rozgrywek. Awans mogą sobie zapewnić przed własną publicznością w meczach numer 3 i 4.

Więcej emocji przyniosło spotkanie w Ottawie, gdzie Senators wygrali z New York Rangers 6:5 po dwóch dogrywkach. Bohaterem spotkania był strzelec czterech goli Jean-Gabriel Pageau. W fazie play off żadnemu zawodnikowi nie udało się popisać takim wyczynem od 2010 roku.

Pageau pierwszą bramkę zdobył w 14., a dwie kolejne w 57. i 59. minucie, doprowadzając do dogrywki. W drugiej dodatkowej części gry, w 83. minucie, rozstrzygnął losy spotkania.

- Zamknąłem oczy w momencie oddawania strzału i szczęśliwie krążek wpadł do siatki. Byłem w niebie. To chwila, której nigdy nie zapomnę - powiedział 24-letni zawodnik urodzony w Ottawie.

Trzeci mecz zostanie rozegrany we wtorek w Nowym Jorku.