Były mistrz świata w torowej konkurencji omnium po zaciętym finiszu wyprzedził Grzegorza Stępniaka (Wibatech Fuji) i Eryka Latonia (Team Hurom) i zapisał się w historii imprezy jako jej drugi dwukrotny zwycięzca. Pierwszym był Niemiec Andre Schulze (2010 i 2011).

 

Wyścig, odbywający się na okrężnej trasie (168 km) w okolicach Baboszewa (miejscowość ta po raz 11. gościła kolarzy), rozgrywany był w szybkim tempie, przy słonecznej pogodzie i silnym, porywistym wietrze. Już na pierwszej rundzie od peletonu oderwała się szóstka zawodników, którzy uzyskali dwuminutową przewagę i utrzymywali ją przez połowę dystansu.

 

Na czele głównej grupy nieustannie kręcili zawodnicy CCC Sprandi Polkowice, ale dopiero na piątym okrążeniu, kiedy do pościgu włączyła się ukraińska drużyna Kolss, przewaga ucieczki zaczęła błyskawicznie topnieć. Wysokie tempo i silny, boczny wiatr sprawiły, że peleton popękał, a na czele znalazła się ponad 20-osobowa grupa. Byli w niej główni kandydaci do zwycięstwa, wśród nich Kankovsky z pięcioma kolegami z drużyny.

 

Czesi umiejętnie kontrolowali sytuację w topniejącej czołówce i „dowieźli” swego lidera do finiszowej prostej. Były znakomity torowiec, ubiegłoroczny zwycięzca Memoriału, nie zmarnował szansy i pracy kolegów. Po bardzo efektownym finiszu wyprzedził czołowych polskich sprinterów imponując zarówno szybkością, jak i umiejętnością znalezienia optymalnego toru jazdy w pędzącej na metę kilkunastoosobowej grupie.

 

Na podium Kankovsky odbierał gratulacje od organizatorów, kolegów i rywali, a także od Beaty Trochanowskiej, wnuczki Andrzeja, znakomitego zawodnika i trenera stołecznej Legii oraz kolarskiej reprezentacji Polski.

 

Alois ciesząc się z drugiego triumfu wskazywał na rolę kolegów, którzy pokazowo rozegrali wyścig taktycznie. Zwycięzcę komplementował drugi na mecie Grzegorz Stępniak. „To nie wstyd przegrać z tak znakomitym kolarzem jak Kankovsky. To jest zawodnik najwyższej klasy” – powiedział.

 

Przed wyścigiem zawodowców na tej samej trasie, choć na krótszym dystansie, rywalizowali amatorzy. Najszybszy, uzyskując imponującą średnią ponad 40 km/godz., okazał się Bogdan Banaszek, brat prezesa PZKol Dariusza, ojciec Alana, który kilka godzin później był szósty w gronie profesjonałów.

 

Wyniki 29. Memoriału Andrzej Trochanowskiego (Baboszewo, 168 km):

1. Alois Kankovsky (Czechy/Elkov Author)       3:55.35
 2. Grzegorz Stępniak (Wibatech Fuji) 
 3. Eryk Latoń (Team Hurom)
 4. Paweł Franczak (Team Hurom)
 5. Vojtech Hacecky (Czechy/Elkov Author)
 6. Alan Banaszek (CCC Sprandi Polkowice) wszyscy ten sam czas