Kliczko nie był w stanie przejść kontroli antydopingowej

Sporty walki

Walka z Anthonym Joshuą (19-0, 19 KO) kosztowała Władimira Kliczkę (64-5, 53 KO) ogrom sił i bardzo dużo zdrowia. Obaj bokserzy dali jeden z najlepszych pojedynków w XXI wieku, ale 41-letniego Ukraińca kosztował on zdecydowanie więcej...

Ta walka była prawdziwą próbą męstwa. Zanim doszło do nokautu, obaj pięściarze leżeli na deskach, błyskawicznie jednak wstawali i kontynuowali batalię. W 11. rundzie stało się jasne, że pasy mistrza świata WBA oraz IBO trafią na konto Joshuy.

O tym, jak był to ciężki pojedynek dla Ukraińca, świadczy fakt, że nie był on w stanie przejść kontroli antydopingowej. Niemiecki "Bild" poinformował, że pięśćiarz był niesamowicie odwodniony. Kontrolę udało się przejść dopiero około 1:30, a przypomnijmy, że walka zakończyła się kwadrans przed północą.

- Władimir musiał oddać dwie próbki moczu. Jedną dla agencji VADA z Las Vegas, drugą dla angielskiej agencji UKAD - zdradził menadżer Kliczki Bernd Boente, który zaznaczył również, że pięściarz nie wspomagał się moczopędnym piwem, ale polegał jedynie na wodzie.

RH, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze