Prezes PGE Turowa Zgorzelec: Jesteśmy rozczarowani

Koszykówka
Prezes PGE Turowa Zgorzelec: Jesteśmy rozczarowani
fot. Cyfrasport

Prezes PGE Turowa Jerzy Stachyra przyznał, że jest rozczarowany brakiem awansu zespołu do play off ekstraklasy koszykarzy. "Zabrakło niewiele, ale nie zmienia to faktu, że nie ma nas w ósemce" – powiedział PAP szef klubu ze Zgorzelca.

Przed sezonem planem minimum Turowa był awans do play off. Po cichu włodarze klubu z Dolnego Śląska liczyli, że drużyna zdoła przebić się nawet do półfinału i powalczy o medale mistrzostw Polski. Zespół prowadzony przez Niemca Mathiasa Fischera uplasował się po sezonie zasadniczym na dziesiątym miejscu i tym samym zakończył rozgrywki znacznie wcześniej niż zakładano.

 

Prezes Turowa nie ukrywał, że jest rozczarowany taką sytuacją.

 

"Zabrakło niewiele, ale nie zmienia to faktu, że zabrakło i nie ma nas w ósemce. Liczyliśmy, że zagramy w play off, a skończyło się tak, jak w poprzednim sezonie. Nie można się więc dziwić, że czujemy rozczarowanie i nie zmieni tego, że byliśmy naprawdę blisko play off. Nie ma nas tam i to jest smutne" – podkreślił.

 

Do pierwszej ósemki zabrakło Turowowi dwóch wygranych. Aż pięć meczów w trakcie sezonu ekipa ta przegrała zaledwie różnicą dwóch punktów. Według Stachyry powodów braku awansu do play off było jednak kilka, a nie tylko brak szczęścia w pojedynkach, gdzie wynik ważył się do ostatniej akcji.

 

"Cała sytuacja wymaga spokojnej analizy i taka będzie, ale dopiero za kilka dni, kiedy emocje opadną. Uważam, że przegraliśmy za dużo meczów, których nie powinniśmy przegrać, w których zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki. Ale to tylko jedna z przyczyn, których było kilka. Musimy to przemyśleć, wyciągnąć wnioski, aby za rok było lepiej" – powiedział prezes Turowa.

 

Stachyra uważa, że za wcześnie jest też na ruchy personalne, ale przyznał, iż zmiany w zespole na pewno będą. Pod znakiem zapytania stoi m.in. przyszłość w zespole trenera Fischera.

 

"Nie chcemy robić rewolucji, a jedynie przebudować zespół. Zanim jednak podejmiemy pierwsze decyzje, musimy dokonać analizy, zastanowić się, co poprawić. Trzeba to jednak zrobić z chłodną głową, a nie kierować się emocjami" – podsumował.

 

Turów w latach 2007-15 aż siedem razy grał w finale play off, w tym raz sięgnął po złoty medal. Poprzedni sezon był pierwszym od awansu drużyny do ekstraklasy w 2004 roku, kiedy nie awansował do czołowej ósemki i teraz historia się powtórzyła.

MC, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze