Niemiecki kierowca, czego wcale nie kryje, ma do tego zespołu stosunek emocjonalny. To właśnie w jego barwach startował przez sześć sezonów i cztery razy w latach 2010-13 zdobył tytuł mistrzowski. Z Red Bulla przeszedł bezpośrednio do Ferrari, gdzie jednak pierwsze dwa lata nie były zbyt udane.

 

Dopiero w tym sezonie inżynierowie włoskiego zespołu znacznie zmniejszyli przewagę technologiczną, jaką dotychczas miał Mercedes. Z czterech dotychczas rozegranych wyścigów dwa wygrał Vettel, a po jednym kierowcy Mercedesa - Brytyjczyk Lewis Hamilton i Fin Valtteri Bottas.

 

"Red Bull był i jest silnym zespołem, wiedzą, jak zbudować szybki i niezawodny samochód. Im szybciej to uczynią, tym bardziej ekscytujące będą kolejne wyścigi. Sądzę, że jest wiele prawdy w krążących plotkach, że już w Monte Carlo pokażą swoje nowe dzieło" - przyznał Vettel po wyścigu w Soczi, gdzie zajął drugie miejsce.

 

Szef teamu Red Bull Christian Horner potwierdził, że rzeczywiście prowadzone są bardzo zaawansowane prace przy bolidzie RB13, jednak żadnych szczegółów nie ujawnił. - Może już nawet 14 maja w Barcelonie podczas Grand Prix Hiszpanii uda się nam dobrze zaprezentować. Czas zacząć robić większe postępy - zaznaczył.

 

Na razie po czterech wyścigach obaj kierowcy austriackiego teamu Holender Max Verstappen i Australijczyk Daniel Ricciardo plasują się w klasyfikacji generalnej odpowiednio na piątej i szóstej pozycji. Na podium stanęli tylko raz - Verstappen na trzecim stopniu w Grand Prix Chin.