Światowa federacja lekkoatletyczna wprowadza zmiany, by nie traktować cyklu w wymiarze komercyjnym. Wprawdzie uczestnikom Diamentowej Ligi zależało na końcowej wygranej, ale dozowali starty, gwiazdy wybierały lokalizacje z najwyższym startowym, a i tak wszystko rozstrzygało się w mityngach finałowych, gdzie punkty za podium liczyły się podwójnie. Wystarczyło nie stracić przewagi do lidera tuż przed decydującymi zawodami, często wystarczały przeciętne, ale punktowane wyniki w trakcie sezonu i wcale nie najwyższe miejsce w finale, by triumfować w klasyfikacji generalnej. Tym razem będzie wiele trudniej, po siedmiu sezonach Diamond League przechodzi największą, fundamentalną wręcz zmianę. By pojechać do Zurychu bądź Brukseli, trzeba będzie wziąć udział w czterech (konkurencje techniczne oraz biegi na dłuższych dystansach) bądź sześciu (pozostałe) mityngach eliminacyjnych, a finał osiągnie najlepszych ośmiu bądź dwunastu zawodników (ta sama reguła). W poszczególnych eliminacjach można zdobyć od jednego do ośmiu punktów, awans do finału uzyskują najbardziej konsekwentni zawodnicy i autentycznie najlepsi. W dwóch ostatnich zawodach, gdzie zawodnicy startują "od zera" stawką będzie dla każdej konkurencji statuetka wysadzana diamentami oraz 50 tys. dol. Za niższe lokaty także przewidziane są nagrody finansowe, pieniądze będą także zachętą w poszczególnych mityngach – od 10 tys. dol. dla zwycięzcy do 1 tys. dol. za ósme miejsce.

 

Pierwszy mityng już dziś w katarskiej Dausze. Zobaczymy w nim 16 aktualnych mistrzów olimpijskich i świata, ponad połowę setki medalistów wszystkich globalnych imprez. Powodów, by obejrzeć premierowe zmagania jest wiele, oto kilka z nich.

 

- Pojedynek na 200 m Dafne Schippers i Elaine Thompson. Obie regularnie startowały w zeszłym sezonie, na koniec zgodnie podzieliły się trofeami. Holenderka Schipper, wciąż aktualna mistrzyni świata, zgarnęła diamenty na 200 m (wcześniej wywalczyła srebro na tym dystansie w Rio), Jamajka triumfowała na połowę krótszym dystansie. Thompson ma jednak tę przewagę, że niczym Usain Bolt nie miała konkurencji podczas igrzysk na obu dystansach. Nie jest jednak pierwszą, a dopiero czwartą najszybszą w historii kobietą na setkę.

 

- Jak zwykle emocjonującym wydarzeniem będzie start przed własną publicznością Mutaza Essy Barshima. Katarski skoczek wzwyż, zaliczając wysokość 2,43 m, był trzy lata temu bliski rekordu świata Javiera Sotomayora. W kolejnych sezonach Mutaz obniżył nieco loty. Podopieczny polskiego trenera Stanisława Szczyrby jest obecnie liderem światowych list (2,35 m), ale tak naprawdę wysokie skakanie dopiero przed nim. W piątek jego największym rywalem będzie Amerykanin Erik Kynard, zeszłoroczny triumfator diamentowego wyścigu.

 

- Pojedynek kobiet na 3000 m z przeszkodami. Ruth Jebet oraz Hyvin Kiyeng stoczyły w zeszłym sezonie jedne z najbardziej zaciętych batalii tego cyklu. Najlepsze rezultaty, jakie osiągały, padały właśnie podczas Diamentowej Ligi. W końcu Jebet sięgnęła w Paryżu po rekord świata (czwarty na diamentowym mityngu w siedmioletniej historii), bijąc dotychczasowy o więcej niż sześć sekund (!). W Katarze zobaczymy całe podium igrzysk z Rio – dwie wspomniane biegaczki oraz Amerykanka Emma Coburn.

 

- Christian Taylor rozpoczyna marsz po szósty triumf z rzędu w Diamentowej Lidze. Lepszy pod tym względem jest jedynie francuski skoczek o tyczce Renaud Lavillenie, który wygrywał wszystkie dotychczasowe edycje. W Dausze Taylor nie powinien mieć konkurencji, to właśnie tu przed dwoma laty amerykański trójskoczek pokonał barierę 18 m.

 

- Jednym z czworga rekordzistów świata, którzy pobili historyczny rekord podczas Diamentowej Ligi, jest amerykańska płotkarka Kendra Harrison. Zwyciężczyni sprzed roku podbiegła w Londynie 12.20 s., ale nie pojechała na igrzyska do Rio przegrywając miejsce w kadrze na mistrzostwach USA. W tym roku to kandydatka nr 1 do wygranej w cyklu, oczywiście także w Dausze.

 

Z Polaków zobaczymy w Katarze dwoje zawodników. W trójskoku wystartuje Karol Hoffmann, będzie rywalizował m.in. z Taylorem. Na 800 m pobiegnie Joanna Jóźwik. To jedna z najmocniej obsadzonych konkurencji podczas pierwszego mityngu. Obok Polki na starcie stanie całe podium igrzysk w Rio (Caster Semenya, Francine Nyonsaba oraz Margaret Wambui) oraz rekordzistka świata na 1500 m Genzebe Dibaba.

 

Transmisja mityngu Diamentowej Ligi w Ad-Dausze w Polsacie Sport Extra i ipla.tv. Początek o godzinie 18:00. Komentują Przemysław Iwańczyk i Artur Partyka.