Natalia Koperska: Praca ze sportowcami i e-sportowcami niewiele się różni [cz. 1]

E-sport

Podczas ESL Mistrzostw Polski udało nam się porozmawiać z Natalią Koperską, która na co dzień pełni rolę psychologa w organizacji Team Kinguin.

Szymon Groenke: Co skłoniło Panią do tego, aby pokierować swoją karierą tak, by wkroczyć w świat sportów elektronicznych?

Natalia Koperska: Jak to bywa czasami w życiu, przypadek. Odezwała się do mnie organizacja Team Kinguin z informacją, że poszukują psychologa. Udałam się na spotkanie i pojawiła się między nami chemia.

Pracowała Pani wcześniej ze sportowcami tradycyjnymi. Czy może pani zdradzić, czym różni się taka praca od tej z graczami komputerowymi?

Różni się niewiele. To tez jest praca zespołowa, trzeba pracować nad koncentracją. Co ciekawe, praca nad kondycją fizyczną również jest ważne. Różni się na pewno poziomem zmęczenia fizycznego u zawodników po zawodach, choć warto zaznaczyć, że e-sportowcy są również wyczerpani po zaciekłych pojedynkach.

Jak zareagowali gracze Team Kinguin na wieść o tym, że przyjdzie im z Panią współpracować? Czy po pewnym czasie otworzyli się przed Panią? Dziś jest łatwiej niż na początku?

Trudno mi powiedzieć jak zareagowali, ale był to ich pomysł. Zawsze na początku pierwsze spotkania nie są łatwe. To kwestia "docierania się". Sprawdzamy, czy pomiędzy mną i zawodnikami pojawia się "chemia". Czasami jest tak, że z jakimś konkretnym psychologiem zawodnikom współpracuje się gorzej lub lepiej i to nie jest wina żadnej ze stron. Tu po prostu musi pojawić się więź i porozumienie. To musi działać. Z każdym kolejnym spotkaniem jest coraz łatwiej, zaczynamy sobie ufać, mamy większą wiedzę na swój temat. To także kwestia nauczenia się danej dyscypliny sportu, poznanie jej specyfiki.

Aktualnie pracuje Pani z sekcją League of Legends. Czy taka współpraca planowana jest również w kontekście zespołu Counter-Strike'a?

To zależy od zawodników CS:GO. Zostałam zatrudniona przez Team Kinguin z obiema drużynami, więc tak naprawdę czas pokaże.

W czasie postępującej profesjonalizacji e-sportu temat psychologii jest coraz częściej spotykany. Mimo to wciąż wiele osób odnosi się do tej kwestii z dużym dystansem, z czego to wynika?

Moim zdaniem e-sport w Polsce jest wciąż raczkujący. Na zachodzie jest to zupełnie normalne. W naszym kraju rośnie świadomość, również dzięki między innymi Team Kinguin, które nie ukrywa naszej współpracy. Na pewnym poziomie umiejętności techniczne to za mało. Zaczynają się liczyć szczegóły. Ten, kto jest lepiej skoncentrowany, lepiej radzi sobie z presją - wygrywa. Drużyna to jest coś więcej niż zespół jednostek. Trenerzy i gracze są coraz bardziej tego świadomi. Moją rolą jest przygotowanie zawodników pod względem mentalnym.

 

 

Kompletną rozmowę znajdziecie w załączonym materiale wideo.

Szymon Groenke, WP, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze