Przed spotkaniem piłkarze Podbeskidzia z 43 punktami na koncie zajmowali dopiero na 9. miejsce w tabeli Nice 1 Ligi, ale do drugiego, premiowanego awansem miejsca, trafili zaledwie cztery oczka. Piłkarze Stali Mielec tracili do rywali sześć punktów i zajmowali 11. miejsce. W poprzedniej kolejce podopieczni trenera Jana Kociana ograli u siebie Miedź Legnica 2:1, a mielczanie przegrali 0:1 na wyjeździe z walczącym o pierwszoligowy byt Zniczem Pruszków.

 

Pierwsza połowa meczu Stali z Podbeskidziem, po wyrównanym początku, przebiegała pod znakiem przewagi gości. W 10. minucie Bartosz Jaroch uderzył głową obok słupka, później oglądaliśmy strzały Tomasza Podgórskiego, Pawła Moskwika i Nermina Haskicia. Starania gości przyniosły efekt w 28. minucie, gdy Hanzel pokonał Tomasza Liberę strzałem z dystansu.

 

Gospodarze próbowali odgryźć się rywalom kontratakami: w 14. minucie groźnie strzelał Wasil Panajotow, a w 41. minucie, po akcji Szymona Sobczaka znów przymierzył Panajotow, ale jego uderzenie zza pola karnego obronił Rafał Leszczyński.

 

W pierwszych minutach drugiej połowy obie ekipy stworzyły okazje do zmiany wyniku. Najlepszą z nich zmarnował Sobczak, który w dogodnej sytuacji w 51. minucie niepotrzebnie zwlekał z oddaniem strzału; ten sam zawodnik – bardzo aktywny na początku drugiej części – w 60. minucie miał kolejną szansę, ale ubiegł go Leszczyński.

 

W końcówce podopieczni Zbigniewa Smółki mocniej przycisnęli rywali, tworzyli kolejne sytuacje, ale nie zdołali zdobyć wyrównującej bramki. Piłkarze z Bielska-Białej zgarnęli komplet punktów i wciąż liczą się w walce o awans do ekstraklasy.

 

 

Stal Mielec - Podbeskidzie Bielsko-Biała 0:1 (0:1)

 

Bramka: 0:1 Łukasz Hanzel (29).

 

Żółte kartki: Wasił Panajotow (Stal), Tomasz Podgórski (Podbeskidzie).

 

Sędzia: Dominik Sulikowski (Gdańsk). Widzów: 3 458.