"Obywatele" rozstrzelali u siebie Crystal Palace, popis drużyny Guardioli

Piłka nożna
"Obywatele" rozstrzelali u siebie Crystal Palace, popis drużyny Guardioli
fot. PAP

W spotkaniu 36. kolejki Premier League Manchester City gładko rozprawił się z Crystal Palace 5:0. Wobec tego podopieczni Pepa Guardioli zajmują obecnie trzecie miejsce i od mającego tyle samo punktów Liverpoolu posiadają korzystniejszy bilans bramkowy.

Crystal Palace na zwycięstwo na wyjeździe z City czeka już 27 lat i raczej nikt nie spodziewał się, że w sobotnie popołudnie  ”Orłom” uda się przerwać tę statystykę. Walczący o utrzymanie piłkarze Sama Allardyce’a, aby być pewnym pozostania w Premier League musieli w ostatnich trzech meczach zdobyć trzy punkty.

 

City do końca sezonu będzie się biło o czołową czwórkę. Wydaje się, że w najlepszym wypadku realne było trzecie miejsce, w najgorszym szóste. Piłkarze Pepa Guardioli rozpoczęli kapitalnie, bo już w 114. sekundzie wynik otworzył David Silva. Był to najszybszy gol ”The Citizens” w tym sezonie, a gospodarze rządzili na boisku. Po 25. minutach mieli aż 80% posiadania piłki, a rywale w tym czasie nie potrafili nawet oddać strzału na bramkę Manchesteru. Akcje City były coraz groźniejsze, ale i goście przebudzili się w końcówce pierwszej połowy. Świetną okazję miał Christian Benteke i tylko świetna interwencja Wilfredo Caballero uratowała gospodarzy.

 

Po przerwie znowu Manchester City szybko zdobył bramkę. Kevin de Bruyne znalazł w polu karnym Vincenta Kompany’ego, a Belg przymierzył w samo okienko bramki Crystal Palace. Przewaga gospodarzy nie podlegała dyskusji, a kolejne gole były kwestią czasu. Na 3:0 podwyższył De Bruyne. Piłkarze Guardioli bramek potrzebowali, gdyż to właśnie one będą liczyły się w ostatecznym rozrachunku. Przypomnijmy, że Liverpool ma tyle samo oczek co ”The Citizens”, ale nieco gorszy bilans bramkowy. Tak więc gospodarze nie mieli zamiaru zwolnić.  Ciągła presja na bramkę gości poskutkowała golem Raheema Sterlinga na 4:0 w 82. Minucie, gdy wykorzystał on przytomne zgranie głową Pablo Zabalety i lewą nogą z półwoleja wpakował on piłkę do bramki tuż przy prawym słupku. W drugiej minucie doliczonego czasu gry, po dograniu z rzutu wolnego, wynik na 5:0 ustalił Nicolas Otamendi  i gospodarze mogli się cieszyć z okazałego zwycięstwa.

 

Manchester City – Crystal Palace 5:0 (1:0)

 

Bramki: Silva 2’, Kompany  49’, de Bruyne 59’,  Sterling 82’, Otamendi 90+2’.

 

Manchester City: Caballero – Fernandinho, Kompany, Otamendi, Clichy – Sterling, De Bruyne, Toure, Silva (68’ Zabaleta), Sane (84’ Navas) – Jesus (85’ Iheanacho).

 

Crystal Palace: Hennessey – Ward, Kelly (76’ Delaney), Van Aanholt, Schlupp – McArthur, Milivojevic (67’ Flamini), Puncheon – Zaha, Benteke, Townsend (57’ Lee Chung-Yong).

 

Żółte kartki: Kompany  - Kelly, Milivojević, Delaney.

IM, AŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze