Antonio Conte jest często łączony z pracą w Interze Mediolan, bowiem zdaniem włoskich mediów, mimo że jest o krok od zdobycia mistrzostwa Anglii w swoim premierowym roku na Wyspach Brytyjskich, nie jest on szczęśliwy na obczyźnie. Dziennikarz SkySport Italia, Massimo Marianella ma jednak inne zdanie na ten temat.

 

- Tylko w lidze angielskiej może zdarzyć się taka sytuacja, w której trener najpierw degraduje rywali do Championship, potem dziękuje swoim piłkarzom oraz zawodnikom, a następnie idzie podziękować kibicom drużynie rywali, a ci okazują mu szacunek poprzez brawa. To coś pięknego. Ktoś twierdzi, że Conte nie odnajduje się w Londynie? Ten obrazek mówi zupełnie coś innego. Conte zrozumiał, że może iść podziękować kibicom drużyny przeciwnej, objąć ich, zrobić sobie selfie, rozdać autografy i zrobić to w zupełnej szczerości. To jest ten plus angielskiej piłki. Trudno mi zrozumieć dlaczego miałby zdaniem wielu opuszczać Londyn w momencie, kiedy jest blisko zdobycia mistrzostwa w kraju, w którym jeszcze nie pracował. On zjednoczył wszystkich ze sobą w klubie, wśród kibiców, zawodników. Jest wiarygodny w tym co robi, a poza tym ma ważny kontrakt – mówi włoski dziennikarz.