Przypomnijmy, że siatkarze Aluron Virtu Warty Zawiercie ograli AZS Częstochowa w barażach (3–1 w meczach) i wywalczyli miejsce w PlusLidze. Działacze klubu spod Jasnej Góry złożyli cztery protesty: przed każdym spotkaniem barażowym wysyłali pisma do zarządu PLPS domagając się walkowerów, czyli wyników 3:0 (25:0, 25:0, 25:0) dla AZS.

 

Częstochowianie zarzucili zarządowi PLPS złamanie regulaminu w kwestii dopuszczenia do barażów Hali OSiR w Zawierciu (która nie posiada wymaganych 1500 miejsc) oraz w kwestii terminu zgłoszenia pierwszoligowca do gry w PlusLidze w sezonie 2017/18. Chodzi o to, że lub z Zawiercia nie złożył akcesu do gry w ekstraklasie w wymaganym terminie do 31 grudnia 2016 roku.

 

Władze ligi nie przychyliły się do wniosków włodarzy AZS, a przyczyny takiej decyzji w rozmowie z Polsatem Sport wyjaśnił Prezes Zarządu PLPS S.A. Wojciech Czayka.

 

 – Wymiana korespondencji polegała na złożeniu pism przez klub AZS Częstochowa przed meczami barażowymi, zarówno w Częstochowie, jak i w Zawierciu. Odpowiedzieliśmy na nie powołując się na przepisy regulaminu i zgodnie z tymże regulaminem nie ma żadnych podstaw do tego, aby zweryfikować wyniki tych meczów na korzyść Częstochowy – stwierdził Czayka.

 

– Wszystkie decyzje, które u nas zapadają, są decyzjami podejmowanymi przez Zarząd za pełną wiedzą Rady Nadzorczej, tudzież Rada Nadzorcza rekomenduje coś Zarządowi i jest to ogłaszane. W tym przypadku termin złożenia aplikacji do udziału w rozgrywkach PlusLigi i Orlen Ligi został wydłużony do końca stycznia i była to decyzja, która zapadła na początku stycznia na skutek rozmów i konsultacji z Polskim Związkiem Piłki Siatkowej. Była to wspólna decyzja. Ona została potwierdzona na kolejnym spotkaniu Rady Nadzorczej i ta zobowiązała Zarząd PLPS do złożenia stosownego wniosku do Zarządu PZPS, który to jednogłośnie zatwierdził. Według naszej wiedzy dopełniliśmy wszelkiej staranności i postępowaliśmy zgodnie z zasadami, a przyświecało nam głównie dobro siatkówki. Prawdą jest, że członkiem Rady Nadzorczej jest prezes klubu z Częstochowy, tak więc nie ma podstaw do tego, by twierdzić, że AZS Częstochowa o niczym nie wiedział  –  powiedział Prezes Zarządu PLPS S.A, który odniósł się również do sprawy dopuszczenia do rozegrania meczów barażowych w hali w Zawierciu.

 

– Zespół z Zawiercia podszedł do aplikacji o PlusLigę bardzo poważnie i przedstawił nam plany mobilnych trybun w hali – co pozwoli na pomieszczenie 1532 osób – wraz z opinią straży pożarnej, która potwierdza zdolność do ewakuacji takiej ilości osób.  Jako "plan B" została przedstawiona korespondencja z halą w Dąbrowie Górniczej, która jest gotowa przyjąć zespół z Zawiercia. Zarzuty, które podkreślała Częstochowa, dotyczą rozgrywek w PlusLidze, natomiast nie dotyczą rozgrywek barażowych. Ponieważ w nich zespół z I ligi ma prawo do rozgrywania swoich meczów w halach, które są zatwierdzone przez PZPS, jako administratora rozgrywek pierwszoligowych.

 

Cała wypowiedź Wojciecha Czayki w załączonym materiale wideo.