Nikt nie chce przegapić tego wydarzenia, każdy chce tam być, dlatego że starcie AS Romy z Genoą nie będzie zwykłym meczem dla wszystkich kibiców giallorossich. Ostatni występ Francesco Tottiego – kapitana, najlepszego i najważniejszego zawodnika w historii klubu. Włoch z pewnością będzie gotowy, aby pożegnać się ze swoimi kibicami, z którymi po 28 maja nie będzie miał już okazji spotkać się w roli piłkarza w oficjalnym meczu w barwach, które reprezentował przez 25 lat.

 

Aby móc go pożegnać, być blisko niego po raz ostatni, a potem opowiadać wnukom, że „ja tam byłem”, kibice AS Romy stali długimi godzinami w kolejce przed klubowymi kasami. Wyniki są imponujące, bowiem 70 tysięcy biletów zostało sprzedanych w siedem godzin, od 10 rano do 17 popołudniu, czyli średnio 10 tysięcy biletów w godzinę! Po kilku godzinach zostały wyprzedane wszystkie bilety na najbardziej popularne sektory. Do samego meczu (28 maja o godz. 20:45) będzie trwać jeszcze sprzedaż, ale nikt nie wątpi, że dużo wcześniej tych wejściówek po prostu zabraknie.

 

Carlo Feliziani, który jest odpowiedzialny za sprzedaż biletów w AS Romie wypowiedział się na ten temat na antenie klubowego radia. – Na mecz AS Roma-Genoa zabrakło już biletów na sektory najbardziej popularne. Pozostały jeszcze wejściówki na dwie trybuny. Nie polecałbym kupowania biletów w specjalnych wyprzedażach, gdzie ceny są astronomiczne, a ich autentyczność jest wątpliwa. Musielibyśmy mieć dwa albo trzy stadiony, żeby móc pomieścić wszystkich. Prędzej czy później, tych biletów zabraknie – mówi szczerze Feliziani.