AS Monaco mogło w niedzielę zapewnić sobie pierwszy tytuł mistrzowski od sezonu 1999/2000. Wystarczyło tylko, że piłkarze Leonardo Jardima wywalczyliby więcej punktów w starciu z Lille niż gracze PSG w spotkaniu przeciwko Saint Etienne. Tak naprawdę jednak sama wygrana praktycznie dałaby im mistrzostwo, gdyż trudno sobie wyobrażać, by paryżanie potrafili w dwóch ostatnich kolejkach zdobyć 18 bramek więcej od AS Monaco. W przypadku równej liczby punktów decyduje bowiem różnica bramek, a zespół Księstwa jest w tym zdecydowanie lepszy.

Korespondencyjne starcie lepiej zaczęli gracze ze stolicy, którzy po trafieniu Edinsona Cavaniego prowadzili już po dwóch minutach. To jakby dotarło do głów piłkarzy AS Monaco, bo ci równie szybko odpowiedzieli za sprawą gola Falcao. Do przerwy obie ekipy zdobyły jeszcze po jednej bramce i bezpiecznie prowadziły 2:0.

Po przerwie dwie najlepsze drużyny dorzuciły kolejne bramki. Ostatecznie AS Monaco wygrało 4:0, a PSG - 5:0. Kamil Glik rozegrał 90 minut, a Grzegorz Krychowiak nie znalazł się w meczowej kadrze.

AS Monaco ma trzy punkty więcej od PSG i o jeden mecz do rozegrania więcej od PSG. Oficjalnie mistrzem Francji mogą zostać już w środę - wtedy zagrają przed własną publicznością z Saint-Etienne.

Wyniki 37. kolejki Ligue 1:

Bastia - Lorient 2:0 (Crivelli 75, Danic 86)
Bordeaux - Olympique Marsylia 1:1 (Rolan 2 - Gomis 60)
Caen - Rennes 0:1 (Hunou 68)
Dijon - Nancy 2:0 (Sammaritano 51, Diony 76)
Metz - Toulouse 1:1 (Sarr 66 - Braithwaite 9)
AS Monaco - Lille 4:0 (Falcao 6, 69, Silva 45, Lemar 89)
Montpellier - Olympique Lyon 1:3 (Mounie 35 - Fekir 17, Lacazette 22, Lacazette 90+5)
Nantes - Guingamp 4:1 (Thomasson 17, Sala 51, 79, Nakoulma 69 - Deaux 74)
Nice - Angers 0:2 (N'Doye 35, Ekambi 90+3)
Saint-Etienne - PSG 0:5 (Cavani 2, 72 Lucas 38, 78, Draxler 90)