Dla Hull mecz na Selhurst Park był walką o pozostanie w Premier League. Zwycięstwo przedłużałoby szansę ekipy Marco Silvy na utrzymanie. Piłkarze Crystal Palace mieli cztery punkty przewagi nad rywalami i nawet remis zapewniłby im grę w najwyższej klasie rozgrywkowej w przyszłym sezonie. W grudniu oba zespoły spotkały się na KC Stadium i po kapitalnych 90 minutach schodziły z rezultatem 3:3.

 

Fatalny początek w wykonaniu gości nie zapowiadał nic dobrego. Już w 3. minucie katastrofalnie skiksował stoper Hull, Andrea Ranocchia. Jego błąd wykorzystał Wilfried Zaha i gospodarze prowadzili 1:0. ”Tygrysy” zaatakowały, aktywny był Grosicki, ale nic z tego nie wynikało. ”Orły” nastawiły się na kontrę i stałe fragmenty gry i właśnie po jednym z nich podwyższył Christian Benteke.

 

Marzenia o utrzymaniu uciekały Hull z minuty na minutę. Mimo, że piłkarze Silvy mieli aż 70% posiadania piłki, nic to nie dawało. Nawet sam Portugalczyk wyglądał na pogodzonego z losem. W końcówce z karnego podwyższył jeszcze Luka Milivojevic, a w doliczonym czasie gry gości dobił Patrick van Aanholt. Hull nie potrafiło się utrzymać i tylko jeden sezon zagrało w Premier League. Polskich kibiców zapewne najbardziej będzie interesowało, czy Grosicki zostanie w ekipie "Tygrysów", czy jednak zmieni barwy i w przyszłym sezonie zagra w BPL. Poza ekipą Hull z ligi spadły jeszcze Middlesbrough oraz Sunderland.

 

Crystal Palace – Hull City 4:0 (2:0)

 

Bramki: Zaha 3’, Benteke 34’, Milivojevic 85'-karny, Van Aanholt 90+1'

 

Crystal: Hennessey – Ward, Kelly, Tomkins (Delaney 86'), Schlupp – Cabaye (McArthur 62’), Milivojevic, Puncheon – Zaha, Benteke, Townsend (Van Aanholt 75').

 

Hull: Jakupovic – Maguire (Davies 50’), Dawson, Ranocchia (Bowen 46’), Robertson (Maloney 46’) – ElMohamady, N’Diaye, Clucas, Grosicki – Evandro – Niasse.

 

Żółte kartki: Cabaye, Puncheon, Van Aanholt - Robertson, N'Diaye, Dawson, Davies, Clucas