Konarski w Kadziu Project: Ciągnęło mnie, żeby spróbować gry za granicą

Siatkówka

Ciągnęło mnie, żeby spróbować czegoś za granicą, potem było tylko oczekiwanie na konkretne oferty. Fajnie jest odejść, gdy się wszystko w Polsce wygrało, odchodzić w takiej aurze zwycięstwa - powiedział Dawid Konarski. Atakujący reprezentacji Polski opowiedział również o pracy w reprezentacji i rywalizacji z Maciejem Muzajem i Łukaszem Kaczmarkiem.

Łukasz Kadziewicz: Zdecydowałeś się na kierunek turecki. Długo zastanawiałeś się nad podjęciem tak ważnej decyzji?

 

Dawid Konarski: Na pewno trochę czasu to zajęło, kiełkowało gdzieś od połowy marca. Ciągnęło mnie, żeby spróbować czegoś za granicą, potem było tylko oczekiwanie na konkretne oferty. Fajniej jest odejść, gdy się wszystko wygrało w Polsce, odchodzić w takiej aurze zwycięstwa, niż szukać zatrudnienia za granicą z podkulonym ogonem. Myślę, że to był najlepszy moment.

 

Przepytywałeś Polaków grających wcześniej w lidze tureckiej? Pytałeś "z czym się je" to miejsce? Nie tylko liga, ale i kultura kraju.

 

Najwięcej rozmawiałem z Michałem Kubiakiem, również o sam klub pytałem. Wiem, że Ziraat to najwyższa półka w Turcji, klub bardzo dobrze zorganizowany, niczego nie powinno mi tam brakować. Pozostanie mi tylko skupienie się na siatkówce, a to też było bardzo ważne. Propozycja z Turcji była w zeszłym roku. Różne sytuacje pozasportowe miały wtedy miejsce i to mnie odtrącało. Teraz jest troszkę spokojniej, mam nadzieję, że tak zostanie przez cały najbliższy sezon. Michał bardzo polecał, zachęcał, żeby spróbować tam swoich sił.

 

Wracamy do Spały. Zaraz zza rogu wyjdzie ten niewysoki Włoch, który dużo wymaga. Nie jesteś tym zmęczony?

 

Teraz mieliśmy i tak extra dwa tygodnie wolnego przed zgrupowaniem, a to się rzadko zdarza. Niektórzy mieli nawet 3-4 tygodnie. Każdy przyjechał tutaj z energią. Praca w reprezentacji to zawsze jest coś innego, mimo, że trener ten sam co w klubie, to będzie zupełnie inna praca, w nowej drużynie. Zaczynamy nowy projekt, wszyscy się nie możemy doczekać.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

Łukasz Kadziewicz, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze