Niemoralna propozycja czy PR aktywistki? Skandal z udziałem Spiridonowa

Siatkówka
Niemoralna propozycja czy PR aktywistki? Skandal z udziałem Spiridonowa
fot. PAP

Rosyjski siatkarz, Aleksiej Spiridonow, po raz kolejny zszokował sportowy świat. Przyjmujący Jeniseja Krasnojarsk proponował usługi seksualne w zamian za… czebureki, tradycyjne tatarskie jedzenie.

Spiridonow od lat jest znany przede wszystkim z głośnych skandali. Na mistrzostwach świata w Polsce imitował strzelanie do Polaków i nazwał zgniłym narodem. Niedawno otrzymał karę w zawieszeniu, za zaproponowanie sędziemu pieniędzy w zamian za sprawiedliwe sędziowanie. Tym razem jednak zawodnik jest w znacznie trudniejszej sytuacji. Obraził Olgę Borysową, która jest znaną działaczką społeczną w Rosji.

 

Sprawa zaczęła się dość niewinnie. Borysowa zapytała na Twitterze, gdzie kupić tradycyjne czebureki w Moskwie. Odpowiedział Jewgienij Kafielnikow, były tenisista, że można je zjeść u jego przyjaciela, Spiridonowa. Później tenisista wycofał się z rozmowy.

 

Spiridonow nawiązał kontakt i... zaproponował czebureki za usługę seksualną. Borysowa twierdzi również, że siatkarz wysyłał jej podobne propozycje w prywatnych wiadomościach. Ona natomiast wysłała je na Instagramie do jego żony, która wszystko skwitowała uśmiechniętą emotikoną. Część dyskusji zawodnik usunął z konta, ale zbulwersowana kobieta zdążyła ją zapisać.

 

 

„Popatrzcie. Oto siatkarz Aleksiej Spiridonow, zawodnik reprezentacji. Reprezentuje nas na arenie międzynarodowej. Jest również żonaty. Kiepsko u niego z manierami. Droga Ekaterino Spiridonowa, wyjaśnij małżonkowi co to szacunek do kobiet, albo wymyślę coś bardziej interesującego dla mediów” – napisała Borysowa.

 

Spiridonow uwagami Borysowej jednak się nie przejął, a wręcz drwi z nich na swoim Twitterze, wrzucając zdjęcia z tymi tatarskimi pierożkami.

 

 

Sprawa ta jednak jest znacznie poważniejsza niż pozostałe skandale wywołane przez przyjmującego. Borysową poparła bowiem Kristina Potupczik z Izby Społecznej Federacji Rosyjskiej. Zorganizowała ona petycję do Ministerstwa Sportu Federacji Rosyjskiej i rządu terytorium Krasnojarska, aby zdyskwalifikować Spiridonowa, dopóki nie przeprosi publicznie Borysowej. Sam siatkarz przepraszać nie zamierza, twierdząc, że Borysowa kosztem siatkarza buduje sobie PR.

 

Borysowa powiedziała, że czeka na przeprosiny, ale nie będzie kontynuować walki o jego wykluczenie z drużyny rosyjskiej i Jeniseja, nie zamierza także złożyć doniesienia do organów ścigania za zniewagę.

 

Konsekwencji ze strony Rosyjskiej Federacji Siatkarskiej również nie będzie. Rzecznik Władimir Stecko nie widzi potrzeby dyskwalifikacji, bo siatkarz i tak nie zagra w kadrze z powodów sportowych. Jeśli chodzi o klub – trzeba wyjaśnić, czy zawodnik złamał któryś z punktów umowy.

AG, meduza.io, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze