Wielkie derby Łodzi za nami! ŁKS bliżej awansu

Piłka nożna
Wielkie derby Łodzi za nami! ŁKS bliżej awansu
fot. Cyfrasport

W środowy wieczór w rozgrywkach trzeciej ligi odbyły się kolejne derby Łodzi. W 29. kolejce Widzew na swoim wypełnionym po brzegi stadionie podejmował lokalnego rywala, ŁKS. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, co sprawia, że w tabeli ligowej goście nadal tracą dwa oczka do lidera, a Widzew sześć. Do zakończenia sezonu pozostało pięć kolejek.

Wielkie piłkarskie święto w Łodzi, oglądane przez ponad 17 tysięcy kibiców na trybunach, rozpoczęło się od pierwszej okazji dla ŁKS-u, który już w 2. minucie miał rzut rożny, po którym jednak dobrze w swoim polu karnym zachowali się defensorzy Widzewa.

 

W dalszej fazie rywalizacji gra toczyła się główne w środku pola. Obie ekipy stwarzały sobie sytuacje podbramkowe, ale nie były one zbyt groźne.

 

W 23. minucie fatalny błąd popełnił obrońca Widzewa, Marcin Nowak, który stracił piłkę przed polem karnym i musiał ratować się faulem, w konsekwencji czego dostał od arbitra żółtą kartkę.  

 

Najciekawsze rzeczy działy się w samej końcówce, w której najpierw do przodu ruszył ŁKS. W 43. minucie Golański wrzucił piłkę w pole karne, ale do piłki dopadł golkiper gospodarzy, Wolański, który z trudem wyekspediował ją. Sto dwadzieścia sekund później odpowiedzieli miejscowi. Indywidualną akcją popisał się Michalski, który wypatrzył przed polem karnym Kazimierowicza, ale tego w ostatniej chwili uprzedził Rozmus.

 

W doliczonym czasie gry groźny strzał oddał Michalski, którego uderzenie o metr minęło słupek bramki ŁKS-u. Rywale szybko odpowiedzieli jeszcze przed zejściem do szatni. Golański precyzyjnym strzałem chciał pokonać Wolańskiego, ale ten dobrze interweniował.

 

W drugiej połowie niespełna 18 tysięczna publika oglądała niezbyt ciekawe widowisko. Przewagę optyczną miał Widzew, który częściej gościł w polu karnym ŁKS-u, niż odwrotnie.

 

Gospodarze świetną okazję mieli w 64. minucie, kiedy to Mąka dobiegł do piłki, podał ją przed pole karne do Radwańskiego, a ten strzelił w słupek. To nieco przebudziło zawodników Łódzkiego Klubu Sportowego, którzy dwie minuty później wypracowali sobie groźną sytuację po wrzutce w pole karne. Najwyżej wyskoczył Radionow, który jednak nie umiał trafić w światło bramki.

 

W 72. minucie czerwoną kartkę za drugą żółtą dostał Paweł Pyciak z ŁKS-u i goście musieli kończyć ten derbowy mecz w dziesiątkę.

 

Końcowe minuty nie przyniosły rozstrzygnięć. Widzew próbował wykorzystać grę w przewadze, ale nie był w stanie nic wskórać. Mecz zakończył się wynikiem 0:0, który z pewnością nie zadowala żadnej z ekip. ŁKS traci do lidera tabeli dwa oczka, natomiast gospodarze tej rywalizacji mają sześć punktów straty do pierwszej lokaty.

 

Widzew Łódź – ŁKS Łódź 0:0

 

TABELA

KN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze