W spotkaniu derbowym największego miasta Chin naprzeciw siebie stanęły druga oraz siódma drużyna tabeli Super Ligi. Przed meczem w lepszej sytuacji byli podopieczni Svena-Gorana Erikssona, którzy wygrali dwa ostatnie spotkania i zbliżyli się do Guangzhou na pięć punktów. Nieco gorzej szło w ostatnim czasie gospodarzom, którzy najpierw przegrali z drużyną z Kantonu 2:3, a następnie podzielili się punktami z ostatnią drużyną stawki Henan Jianye (0:0).

Od początku spotkania inicjatywa leżała po stronie gości i to oni przeprowadzali groźniejsze akcje na bramkę gospodarzy. Zwieńczeniem tej dominacji było otwarcie wyniku spotkania w 36. minucie przez Wu Leia. Zawodnik wykorzystał niedokładne wybicie obrońcy głową i precyzyjnie z woleja uderzył piłkę w kierunku lewego słupka bramki Shuai Li.

Przyjezdni z prowadzenia cieszyli się zaledwie siedem minut, bowiem po takim czasie do wyrównania doprowadził Obafemi Martins. Do Nigeryjczyka piłka trafiła po zderzeniu się dwóch graczy przed polem karnym, a ten z zimną krwią posłał piłkę w kierunku dalszego słupka.

W drugiej połowie było widać, że dla piłkarzy obu drużyn derbowe spotkanie nie jest tylko kolejnym meczem w lidze. Pomiędzy zawodnikami iskrzyło, a nawet dochodziło do przepychanek, czego rezultatem było pokazanie przez sędziego aż siedem żółtych kartek. W 55. minucie przed polem karnym Shanghai Shenhua brutalnie faulowany był Oscar, który przez długi czas trzymał się za kolano, a wogół niego skupili się zawodnicy obu drużyn. Na szczęście gwiazdorowi gości nie stało się jednak nic poważnego.

Gdy wydawało się, że żadna z drużyn nie zdoła już przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę, do głosu doszedł Hulk i to on, po zamieszaniu w polu karnym gospodarzy, dał swojej drużynie prowadzenie! To, co wydarzyło się trzy minuty później można śmiało uznać za najbardziej kuriozalną bramkę strzeloną w tym sezonie na chińskich boiskach. Po strzale z odległości jedenastu metrów piłka uderzyła w poprzeczkę bramki podopiecznych Gustavo Poyeta, a następnie jeden z    

 

Shanghai Shenhua - Shanghai SIPG 1:3 (1:1)

 

Bramki: Martins 41' - Wu Lei 36', Hulk 89', Li Yunqiu 90+2' (bramka samobójcza).