PRIDE nie zagra na DreamHacku. A było tak blisko...

Inne
PRIDE nie zagra na DreamHacku. A było tak blisko...
fot. PRIDE

Nie zobaczymy PRIDE podczas letniej odsłony DreamHacka Open. „Orzełki” kwalifikacje zakończyły w półfinale. A wcale nie musiało tak być…

Świetnie weszli w turniej podopieczni Piotra ‘neqsa’ Lipskiego, zwyciężając w ćwierćfinale mecz z Epsilon. Tajemniczym piątym zawodnikiem w drużynie oponentów okazał się reprezentant Tricked eSport – Asger 'AcilioN' Larsen. I choć Duńczyk w ekipie znalazł się w doskoku, nie przeszkodziło mu to, by błyszczeć najbardziej na serwerze. Łącznie młody talent ustrzelił 68 fragów. Nawet one jednak nie pomogły Skandynawom pokonać biało-czerwonych. PRIDE ostatecznie triumfowało 2:1.

 

PRIDE 2:1 Epsilon eSports

Nuke 16:10; Cache 10:16; Mirage 16:11

 

W półfinale na Polaków czekali już reprezentanci Singularity. Po brawurowo zwyciężonej pierwszej połowie na Cache (12:3) awans „Orzełków” do finału wydawał się tylko formalnością. Nikt nie spodziewał się tego, że Duńczycy będą wstanie powrócić do spotkania. Błąd. Najpierw idealnie wykorzystywali błędy PRIDE, by doprowadzić do remisu, a następnie górowali w dogrywce. Po takiej utracie mapy trudno się nie podłamać. Na Nuke było to widać. Polacy byli bezradni, a Duńczycy wbrew przeciwnie – rozpędzali się z każdym zdobytą rundą. I łatwo doprowadzili do ostatecznego zwycięstwa.

 

PRIDE 0:2 Singularity

Cache 17:19; Nuke 10:16

 

Pogromcy spółki Jacka ‘MINISE’ Jeziaka w wielkim finale podejmą swoich rodaków z Team123. Zespół, który okaże się lepszy, będzie mógł rezerwować już bilety do Szwecji.

 

Szymon Groenke, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze