Śmiało można powiedzieć, że obie ekipy grały to spotkanie na wyjeździe, wszak piłkarze Szachtara rozgrywają swoje mecze na stadionie Metalista w Charkowie ze względu na działania wojenne jakie prowadzone są w Doniecku.  Paulo Fonseca i jego podopieczni wcale jednak nie czują z tego powodu żadnego dyskomfortu, ponieważ rozgrywki ligowe wygrali w cuglach i zapewnili sobie dziesiąte mistrzostwo kraju, z dużą przewagą nad drugim w tabeli Dynamo Kijów.

 

Nie zmienia to jednak faktu, że w ligowym klasyku piłkarze Szachtara chcieli za wszelką cenę wygrać. Zaczęło się jednak od bramki w 20. minucie Denisa Garmasza, który dał prowadzenie przyjezdnym. Ci jednak nie cieszyli się zbyt długo z takiego faktu, ponieważ sto osiemdziesiąt sekund później wyrównali rywale za sprawą Alana Patricka. Rezultat 1:1 utrzymał się do końca pierwszej połowy.

 

W drugiej części znowu jako pierwsi do głosu doszli goście, tym razem dzięki trafieniu w 52. minucie Andrieja Jarmolenki, który skutecznie wykorzystał rzut karny podyktowany przez sędziego. Podobnie jak za pierwszym, także i za drugim razem radość zawodników z Kijowa była krótka. W 58. minucie do wyrównania doprowadził Dentinho.

 

W myśl zasady „do trzech razy sztuka” ekipa wicemistrzów Ukrainy nie odpuściła i kolejny raz strzeliła bramkę w 72. minucie. Dubletem mógł pochwalić się Jarmolenko, który z dorobkiem 15 goli jest głównym kandydatem do korony króla strzelców, bowiem w klasyfikacji generalnej wyprzedził o dwa trafienia Facundo Ferreyre, który w tym pojedynku grał ... po drugiej stronie barykady. Piłkarze Szachtara nie byli już w stanie odpowiedzieć i mimo emocji w samej końcówce, musieli przełknąć drugą porażkę w tym sezonie.

 

Oba zespoły już wcześniej zapewniły sobie odpowiednio pierwsze i drugie miejsce w lidze. Do zakończenia rozgrywek pozostała jedna kolejka.

 

Szachtar Donieck – Dynamo Kijów 2:3 (1:1)

 

Bramki: Alan Patrick 23’, Dentinho 58’ - Garmasz 20’, Jarmolenko 52’, 72’

 

Skrót z meczu w załączonym materiale wideo.