– Trochę tych przygotowań nie wytrzymałem, pojawiła się drobna kontuzja i ostatnie dni miałem luźniejsze, ale od środy wróciłem na pełne obroty. Mam nadzieję, że szybko będę mógł pomóc chłopakom, bo kiedy jeden wypada, inni muszą pracować trochę mocniej – powiedział środkowy PGE Skry. Do treningów po drobnym urazie wrócił także Kacper Piechocki.

 

– Wszystko jest ok. Treningi są bardzo ciężkie, ale na pewno to droga do tego, aby później osiągnąć dobry wynik w Lidze Światowej. Każdy z nas wie, po co tak ciężko pracuje na treningach. Wszyscy ufamy trenerowi, idziemy drogą, którą on wyznacza i mamy nadzieję, że na koniec będziemy się wszyscy razem cieszyć – stwierdził libero.

 

– Treningi są i długie i intensywne. Jeszcze nie miałem okazji tak trenować, aczkolwiek trener argumentuje to w moim odczuciu bardzo rozsądnie. Dlatego uważam, że ta praca ma sens i mam nadzieję, że przyniesie wymierne korzyści – ocenił rozgrywający Grzegorz Łomacz.

 

Wszyscy kadrowicze podzielają też opinię na temat oceny pierwszego sprawdzianu Biało-Czerwonych. Reprezentacja Polski wygrała z Iranem 3:0.

 

– Pierwszy mecz zaskoczył bardzo pozytywnie. Patrząc z boku boiska, zagraliśmy bardzo dobrze i równo, bez większych przestojów. Mimo ogromnego zmęczenia, wywarliśmy na Irańczykach presję. Wierzę, że forma będzie rosła. Jeżeli gra się tak dobry pierwszy mecz, po tak ciężkich treningach przez dwa tygodnie, to może być tylko lepiej – zapewnił Kłos.

 

– Było zaskakująco dobrze. Wiedzieliśmy, że będzie nam brakowało świeżości, bo mocno przycisnęliśmy przez te dwa tygodnie, ale przede wszystkim byliśmy skoncentrowani. Wiadomo, że są pewne niedociągnięcia, zawsze jest nad czym pracować, ale sam mecz był w naszym wykonaniu bardzo pozytywny. Cieszy nasza koncentracja, którą utrzymaliśmy przez całe spotkanie – podsumował Łomacz.

 

A czy szum medialny przedarł się przez spalskie lasy?

 

– Będąc tutaj tej karuzeli transferowej nie da się nie śledzić. Na posiłkach, gdzie telefony są zakazane, trzeba o czymś rozmawiać (śmiech), więc chłopaki podsyłają jak tylko coś nowego się pojawi – zdradził Kłos.