- Udowodniłem, że mam nie tylko wystarczająco twardą szczękę, ale i nerwy ze stali. Byłem wytrwały i konsekwentny, od początku do końca – powiedział nowy mistrz świata, Spence Jr (22-0, 19 KO).

 

A zdruzgotany Brook, który stracił mistrzowski pas przed swoją publicznością w Sheffield stwierdził tylko, że czuje się upokorzony i zdruzgotany tym co się stało.

 

To był przecież pojedynek wyjątkowy. 30 tysięcy widzów na stadionie piłkarskiej drużyny Sheffield i pierwsza walka, której stawką był tytuł mistrza świata w długiej, liczącej 162 lata historii tego obiektu. W finale zamiast historycznego zwycięstwa, bolesna porażka tego, który jest bokserską dumą miasta.

 

31 letni Kell Brook (36-2, 25 KO) walczył dzielnie, szukał swojej szansy do końca, choć przegrywał na kartach punktowych. Cztery lata młodszy, leworęczny chłopak z Teksasu był szybszy, częściej trafiał i gołym okiem było widać, że jest silniejszy od Brooka, który w trakcie pojedynku doznał poważnej kontuzji oka, podobnej do tej, którą odniósł w starciu z Giennadijem Gołowkinem. Wtedy miał złamany prawy oczodół i konieczna była skomplikowana operacja, teraz złamany jest lewy oczodół i  prawdopodobnie nie uniknie kolejnego zabiegu.

 

Do kontuzji doszło w siódmej rundzie. Po jednym z ciosów Amerykanina Kell Brook poczuł znajomy ból. W 11 starciu nie był już w stanie kontynuować walki, przyklęknął bez ciosów i dał się wyliczyć. Pas, który zdobył w Carson (Kalifornia) wygrywając po twardej, wyrównanej walce z Shawnem Porterem w 2014 roku,  znów wraca do Ameryki.

 

Eddie Hearn, promotor byłego już mistrza  przyznał, że namawia go, by przeniósł się do wyższej kategorii, W wadze superpółśredniej też będzie jednym z najlepszych na świecie, bo to wciąż znakomity pięściarz – twierdzi Hearn. Zresztą już dziś wyzywa go do walki (w limicie wagi półśredniej) Amir Khan, bo wie, że byłby to złoty interes.

 

A co czeka nowego czempiona?

 

Wszystko wskazuje na to, że świetlana przyszłość. Na pewno wielkim wydarzeniem byłaby jego unifikacyjna walka z rok starszym pięściarzem z Florydy, Keithem Thurmanem (28-0, 22 KO), mistrzem WBC, WBA,  ale przyjdzie nam na nią trochę poczekać, bo ten, z powodów zdrowotnych, wróci na ring nie wcześniej niż za pół roku.

 

Errol Spence Jr jest młody, utalentowany  i obdarzony wielkim talentem, więc zapewne czeka go długa i piękna kariera. Jest wysoki, wspaniale zbudowany i w przyszłości zapewne przeniesie się do wyższej kategorii, a tam mógłby już na niego czekać Saul Alvarez, król pay paer view. Na razie Meksykanin myśli o Gołowkinie z którym zmierzy się we wrześniu tego roku, ale nawet jeśli przegra, to jego gwiazda będzie dalej świecić przed dobre kilka lat. A wtedy starcie ze Spencem Jr biłoby rekordy popularności przynosząc przy tym wielomilionowe zyski. Oczywiście, jeśli Teksańczyk dalej się będzie rozwijał i wygrywał kolejne walki i stanie się znaczącą postacią również z biznesowego punktu widzenia.

 

Prawdopodobnie tak właśnie będzie. Errol Spence Jr, wygrywając n Wyspach Brytyjskich z Brookiem, przed jego własną publicznością w Sheffield, pokazał, że ma wszystkie zadatki na gwiazdę światowego formatu. A jak mocno będzie ona świecić zależy już tylko od niego.