W sobotę piłkarze z Vitorii rywalizowali w Madrycie z Barceloną w finale Copa del Rey. Do decydującej rundy dotarli po raz pierwszy w historii klubu. Ostatecznie przegrali 1:3.

"Rozmawialiśmy o tym od jakiegoś czasu. Uznaliśmy, że lepiej będzie poczekać z ogłoszeniem decyzji do zakończenia sezonu. Byłem tu bardzo szczęśliwy, chciałbym podziękować wszystkim, a przede wszystkim piłkarzom, dzięki którym Alaves znalazło się tam, gdzie powinno" - powiedział Pellegrino, który był też w przeszłości zawodnikiem baskijskiego klubu.

Argentyńczyk pracował w tej drużynie od czerwca 2016 roku. Na razie nie wiadomo, kto będzie jego następcą.

W mediach spekuluje się, że Pellegrino może przejść do Sevilli lub angielskiego Crystal Palace. W obu klubach jest wakat - z Hiszpanii wyjechał Jorge Sampaoli, który objął drużynę narodową Argentyny, a dotychczasowy szkoleniowiec londyńczyków Sam Allardyce zakończył karierę.