PIERWSZA WALKA

•  Norbert Dąbrowski – Robert Talarek (8 rund, waga super średnia)

Ciekawa konfrontacja praworęcznego, nieco wyższego Talarka (normalnie waga średnia) i walczącego w wadze półciężkiej Dąbrowskiego. W ich pierwszym pojedynku „Noras” wygrał nieznacznie, ale Talarek twierdzi, że nie czuje się przegrany i w ERGO ARENIE udowodni swoją wyższość. Ta walka nie ma faworyta, ale ewentualne zwycięstwo Talarka uznane zostanie za sensację.

Norbert Dąbrowski (20-6-1, 8 KO). Ur. 26.08. 1988 w Warszawie. 183 cm, leworęczny. Nowy trener, Krzysztof Drzazgowski rozpalił w nim ogień, a świetna walka z Kolumbijczykiem Eleiderem Alvarezem w Kanadzie (nr 1 w rankingu WBC wagi półciężkiej) przywróciła mu, mimo porażki, wiarę w siebie. Dąbrowski z uwagi na odwrotną pozycję jest niewygodnym rywalem dla każdego, przy tym mocno bije.

Robert Talarek (17-12-2, 11 KO). Ur. 03.06. 1983 r w Rudzie Śląskiej. 185 cm, praworęczny. Podobnie jak Dąbrowski był kiedyś w kadrze olimpijskiej, ale nie widząc perspektyw zdecydował się na boks zawodowy. Wysoki, trudny do trafienia, z mocną prawą ręką. Ma ostatnio dobrą passę, więc „Noras” musi się mieć na baczności.

DRUGA WALKA

• Łukasz Wierzbicki – Robert Tlatlik ( 8 rund, waga super lekka)

 

Obaj niepokonani, głodni sukcesu. Wierzbicki urodzony w Zgorzelcu, kilka lat boksował w Kanadzie. Tlatlik urodzony w Chorzowie, reprezentuje Niemcy. Łukasz Wierzbicki, to były kickbokser z sukcesami, teraz w przyśpieszonym tempie uczy się boksu pod okiem Andrzeja Gmitruka. Doświadczenie będzie po stronie Tlatlika, ale charakterem może wygrać nieźle kontrujący Wierzbicki.

Łukasz Wierzbicki  (12-0, 6 KO). Ur. 25.12. 1990 w Zgorzelcu. 178 cm, leworęczny. Zaczynał od kickboxingu, boksować zawodowo zaczął podczas czteroletniego pobytu w Kanadzie. Lubi walczyć z kontry, gdy rywal atakuje. Brakuje mu półdystansu i aktywniejszej prawej ręki, ale nad tym pracuje. Wie czego chce.

Robert Tlatlik  (20-0, 14 KO). Ur. 18.07. 1988 w Chorzowie, mieszka w Niemczach, w Essen. 170 cm, praworęczny. Wygrywa, ale niczym szczególnym nie imponuje. Woli atakować niż się bronić, więc powinien pasować Wierzbickiemu.  

TRZECIA WALKA

• Ewa Brodnicka – Marisol Reyes (10 rund, super piórkowa)

 

Polka idzie od zwycięstwa do zwycięstwa. W ostatnim pojedynku, najlepszym w karierze, pokonała Bośniaczkę Irmę Adler i zdobyła tymczasowy pas WBO. Reyes zrobi wszystko, by stawić jej czoła, ale bardzo prawdopodobne, że przegra przed czasem

Ewa Brodnicka (13-0, 2 KO). Ur. 07.06. 1984 w Nowym Dworze Mazowieckim. 173 cm, praworęczna. Konsekwentnie buduje swoją pozycję, nie tylko na ringu. Dobrze wyszkolona technicznie, wciąż robi postępy. Jak mało kto potrafi sprzedać swój wizerunek.

Marisol Reyes (15-10-1, 8 KO). Ur.  27.08. 1979 r w Santo Domingo (Dominikana). 168 cm, praworęczna. Bardzo ambitna, trzykrotnie już próbowała zdobyć pas mistrzyni świata, ale za każdym razem przegrywała przed czasem. Niby sporo umie, ale nie ma odporności na ciosy.


CZWARTA WALKA

• Adam Balski – Łukasz Janik  (8 rund, junior ciężka). Balski z walki na walkę coraz lepszy, swobodniejszy, mocniej bije. Spory talent. Najlepsze czasy dopiero przed nim, ale doświadczony Janik może być dla niego trudnym rywalem.  Problem w tym, że Janika nie widzieliśmy w ringu od przegranej z Grigorijem Drozdem w maju 2015 roku, i tak naprawdę nie wiadomo na co go stać. Ale to pięściarz bardzo ambitny i odważny, co udowodnił w starciach z Olą Afolabim w Nowym Jorku (przegrał po dobrym, równym pojedynku) i w Moskwie, gdzie wyszedł do mistrza świata mając zaledwie tydzień na przygotowania. Wtedy zastąpił Krzysztofa Włodarczyka, teraz Vikapitę Meroro. Czyli jak problemy, to Janik.

 

Adam Balski  (9-0, 7 KO). Ur. 13.11. 1990 w Kaliszu. 188 cm, praworęczny. Spokojny, grzeczny, zawsze uśmiechnięty, ale jak ktoś nadepnie mu na odcisk, to może mieć problem. Balski szuka wyzwań i nie boi się nikogo. Niby nie mówi tego głośno, ale to widać na pierwszy rzut oka. Naturalny talent, duża łatwość zadawania ciosów, bardzo dobry lewy sierpowy, ale nie tylko. W ringu cierpliwy, a to cecha mistrzów.

 

Łukasz Janik (28-3, 15 KO). Ur. 17.12. 1985 r w Jeleniej Górze. 191 cm, praworęczny. Chłopak z fantazją, w ringu i poza nim. Nie boi się trudnych wyzwań. Na PBN1 w Łodzi przegrał przed czasem z Mateuszem Masternakiem, teraz ma okazję odegrać się na tej imprezie. Musi tylko pokonać Balskiego. Janik to sześciokrotny mistrz Polski w różnych grupach wiekowych, pięściarz niewątpliwie utalentowany, z mocnym uderzeniem. A przy tym doświadczony, bił się z najlepszymi. Do ringu w ERGO ARENIE wyjdzie jednak mając za sobą 25 miesięcy przerwy, ale znając Janika z pewnością zostawi w nim serce.

PIĄTA WALKA

•  Maciej Sulęcki – Rocky Jerkić (10 rund, super półśrednia)

 

Dla Sulęckiego to kolejna okazja pokazania się polskiej publiczności w nowej, niższej wadze. Czuje się w niej znakomicie i twierdzi, że jest gotów walczyć z każdym na świecie. Twardy Rocky z Australii szybko się nie przewróci, więc 24 czerwca na polskim morzem będzie bardzo gorąco. Ale faworyt jest jeden: Sulęcki.

Maciej Sulęcki  (24-0, 9 KO). Ur. 02. 05. 1989 r w Warszawie. 185 cm, praworęczny. Zawodową karierę zaczął siedem lat temu szybkim zwycięstwem w Kielcach. W 2013 był już mistrzem Polski, a rok później znokautował na PBN 3 w Tauron Arenie w Krakowie, byłego mistrza Europy Grzegorza Proksę i dobitnie pokazał, że warto na niego stawiać. Te wielkie walki dopiero przed nim. – Mogę walczyć w wagach superpółśredniej i średniej z każdym – twierdzi były pięściarz warszawskiej Gwardii i nie mija się z prawdą.  

Rocky Jerkić  (15-1, 12 KO). Ur. 01.03. 1988 r w Darwin (Australia). 183 cm, praworęczny. Syn Aborygenki i Chorwata, wychowywany przez ojca. Treningi bokserskie zaczął w wieku 9 lat. Stoczył 104 amatorskie walki, 98 wygrał. Twardy, solidny, mocno bijący pięściarz.

SZÓSTA WALKA

•  Mateusz Masternak – Ismaił Siłłach ( 10 rund, junior ciężka)

 

Zapowiada się znakomicie. Ukrainiec odnosił wielkie sukcesy na amatorskich ringach, na zawodowych ma kompleks Rosjan. Nokautowali go Graczew, Kowaliow i Własow. Siłłacha trzeba stłamsić pressingiem, bo inaczej może Masternakowi sprawić sporo kłopotów. Polak będzie od niego silniejszy i odporniejszy na ciosy. To zadecyduje.

Mateusz Masternak (38-4, 26 KO). Ur 02. 05. 1987 r w Iwaniskach. 183 cm, praworęczny. Zaczynał w KSZO Ostrowiec, później związany z Gwardią Wrocław. Na PBN1 w Łodzi znokautował Łukasza Janika i milionom ludzi pokazał swój talent. Trzy lata później był już zawodowym mistrzem Europy wagi junior ciężkiej. Pas ten stracił w Moskwie przegrywając z Rosjaninem Grigorijem Drozdem. W czerwcu 2014 roku walczył w Monte Carlo o tymczasowe mistrzostwo świata WBA i przegrał minimalnie z Yourim Kalengą. W grudniu 2015 roku zmierzył się w Londynie z Tonym Bellew i niewiele zabrakło, by znów został mistrzem Europy. Sędziowie opowiedzieli
się za Anglikiem.

Ismaił Siłlach ( 25-3, 19 KO). Ur. 09. 02. 1985 r w Zaporożu (Ukraina). 191 cm, praworęczny. W czasach amatorskich ścisła czołówka, najpierw wagi średniej, a później półciężkiej. Zdobył srebrny medal MŚ 2005 (średnia) i srebrny ME 2006 (półciężka). Z 318 walk, które stoczył, 302 wygrał, a 16 przegrał. Na profesjonalnym ringu w 2013 roku walczył o zawodowe mistrzostwo świata wagi półciężkiej z Siergiejem Kowaliowem i przegrał z Rosjaninem przez nokaut w drugiej rundzie.

SIÓDMA WALKA

•  Krzysztof Głowacki – Brian Howard (10 rund, junior ciężka)

 

Powrót „Główki” do ERGO ARENY, tam gdzie we wrześniu ubiegłego roku stracił pas WBO przegrywając z Ołeksandrem Usykiem. Amerykanin różni się wszystkim od znakomitego Ukraińca, ale nie można go lekceważyć. Ma bombę z prawej i jak odpali i trafi, to będzie kłopot. Bardziej prawdopodobny scenariusz jednak jest taki, że to „Główka” wcześniej czy później dopadnie liczącego na sensacyjne rozstrzygnięcie rywala z Atlanty.

Krzysztof Głowacki (26-1, 16 KO). Ur. 31.07. 1986 r w Wałczu. 183 cm, leworęczny. Były mistrz świata WBO w wadze junior ciężkiej. Pas ten zdobył 14.08. 2015 w Newark (New Jersey) nokautując w 11 starciu obrońcę tytułu, Marco Hucka. W kwietniu ub. roku obronił go wygrywając na punkty ze Steve’em Cunninghamem w Nowym Jorku, a stracił we wrześniu w gdańskiej ERGO ARENIE po porażce z Ołeksandrem Usykiem.

Brian Howard  (12-1, 9 KO). Ur. 14.05. 1980 r w Atlancie (Georgia). 185 cm, praworęczny. Zaczynał w 2010 r. W latach 2012 – 2015 nieaktywny. Ostatnie dwie walki, z Alexem Guerrero i Philem Williamsem wygrał w dobrym stylu. Dobra prawa ręka, jak czysto trafi, kończy przed czasem. Ale gubi się w obronie.

ÓSMA WALKA, POJEDYNEK WIECZORU

•  Tomasz Adamek – Solomon Haumono (10 rund, waga ciężka)

 

Główne danie PBN7. Polsko – australijska wojna „czterdziestolatków” w najcięższej kategorii. Były mistrz świata niższych wag, jedyny Polak z pasem magazynu The Ring, kontra były rugbista, człowiek z kowadłem w prawej pięści. Jeśli „Góral” nie popełni takiego błędu jak w ubiegłorocznym starciu na PBN5 z Moliną, to powinien wysłać Australijczyka do szkoły, ponieważ jest znacznie lepszym pięściarzem.

Tomasz Adamek (50-5, 30 KO). Ur. 01.12. 1976 r w Żywcu. 188 cm, 101 kg,  praworęczny. Pas WBC w wadze półciężkiej zdobył 21 maja 2005 roku wygrywając z Australijczykiem Paulem Briggsem w Chicago. Walczył wtedy ze złamanym nosem. Drugi z mistrzowskich tytułów (IBF w wadze junior ciężkiej) odebrał 11 grudnia 2008 r w Newark Steve’owi Cunninghamowi. Werdykty nie były jednogłośne. Z Witalijem Kliczką przegrał 10 września 2011 roku we Wrocławiu. Stawką był pas WBC w wadze ciężkiej należący do Ukraińca, sędzia zatrzymał walkę w 10 rundzie.

Solomon Haumono (24-3-2, 21 KO). Ur. 13. 10. 1975 r w Auckland (Nowa Zelandia). 188 cm, 111 kg. Praworęczny. Jego rodzice pochodzą z Wysp Tonga. Były gracz rugby league (najtwardsza odmiana tej dyscypliny). W ubiegłym roku, w lipcu, przegrał przez TKO w 4 rundzie z późniejszym mistrzem świata WBO, Nowozelandczykiem Josephem Parkerem. To był jego ostatni pojedynek.

O gali PBN 7 - Nowe Rozdanie:

W walce wieczoru PBN 7 do ringu powróci były mistrz świata kategorii półciężkiej i junior ciężkiej – Tomasz Adamek (50-5, 30 KO), który zmierzy się z australijskim królem nokautu Solomonem "Solo" Haumono (24-3-2, 21 KO).

Przed starciem "Górala" kibice zobaczą pojedynek byłego mistrza świata Krzysztofa Głowackiego (26-1, 16 KO). "Główka" wystąpi po raz pierwszy od walki z ukraińskim wirtuozem Oleksandrem Usykiem.

W Ergo Arenie po raz kolejny zaboksuje także Mateusz Masternak (38-4, 26 KO). Były mistrz Europy kategorii junior ciężkiej ma przed sobą arcytrudne wyzwanie – jego rywalem w Gdańsku będzie niewygodny i mocno bijący Ismail Sillach (25-3, 19 KO), srebrny medalista mistrzostw świata w boksie olimpijskim.

W karcie walk nie zabrakło miejsca dla jednego z najbardziej perspektywicznych bokserów wagi super półśredniej na świecie Macieja Sulęckiego (24-0, 9 KO). "Striczu" będzie faworytem konfrontacji z Australiczykiem Rockym Jerkiciem (15-0, 12 KO), ale posiadający chorwackie korzenie pięściarz z wielką przyjemnością pokrzyżuje plany Polaka.

MB Promotions nie zapomina również o promocji kobiecego pięściarstwa. 24 czerwca szansę na zaprezentowanie swoich umiejętności otrzyma świeżo upieczona mistrzyni świata Ewa Brodnicka (13-0, 2 KO).

W Gdańsku zobaczymy również występy niepokonanych: Łukasza Wierzbickiego (12-0, 6 KO) w konfrontacji z Robertem Tlatlikiem (20-0, 14 KO), a także świetnie rokującego i mocno bijącego Adama Balskiego (9-0, 7 KO), który skrzyżuje rękawice z byłym pretendentem do tytułu mistrza świata Vikapitą "Beast Masterem" Meroro (28-6, 14 KO). Pikanterii karcie walk dodaje również rewanżowe starcie Norberta Dąbrowskiego (20-6-1, 8 KO) z Robertem Talarkiem (17-12-2, 11 KO).

Bilety na galę PBN 7 dostępne na ebilet.pl.