Piłka nożna

Znowu 1:0! Wolfsburg pozostaje w Bundeslidze

Gdyby barażowa misja się nie powiodła, przez klub przeszedłby huragan, włącznie z rewizją środków, jakie Volkswagen, właściciel klubu, przekazuje na zespół piłkarski. Przeżywający kłopoty finansowe i wizerunkowe koncern nie jest zadowolony z tego, jak VfL radził sobie w minionym sezonie. A właściwie sobie nie radził, bo trzeba było aż trzech trenerów, by po nerwowym finiszu utrzymać się w Bundeslidze. Coś takiego zdarzyło się po raz w historii Wolfsburga, a jest to tym bardziej bolesne, że klub z Dolnej Saksonii świętuje w tym roku 20-lecie gry w najwyższej klasie rozgrywkowej.

 

Nie minęło kilka godzin od ostatniego gwizdka (w obu meczach VfL wygrał po 1:0), a już ruszyła giełda nazwisk. Rano „Bild” poinformował, że Wolfsburg kupuje za 17 mln euro obrońcę Herthy Berlin, Johna Brooksa. To absolutne zaskoczenie, bo kiedy 24-letni reprezentant USA przedłużał rok temu kontrakt z berlińczykami, mówił: „Berlin, to moje miasto, w którym dorastałem. Hertha to mój klub!”. Od przenosin nie odwiodło go również to, że Hertha zagra w tym sezonie w eliminacjach Ligi Europy. Spekuluje się, że skusiły go olbrzymie pieniądze.

 

Nie oznacza to, że VfL będzie szastał pieniędzmi. Budżet na nowy sezon ma wynosić około 100 mln euro. Według najnowszych informacji, w klubie powinien ostać się zatrudniony w grudniu nowy dyrektor sportowy Olaf Rebbe. I to on ma odpowiadać za politykę transferową. Twarzą budowanej na nowo drużyny ma być najlepszy strzelec Mario Gomez, zdobywca 17 z 36 goli, jakie drużyna zdobyła w tym sezonie (włącznie z barażami). Wśród nowych graczy przymierzanych jest kilka potencjalnych kandydatów na odkrycia. Przede wszystkim wymienia się pochodzącego z Kongo napastnika Landry Dimatę. 19-letni reprezentant belgijskiej młodzieżówki, wielka nadzieja belgijskiej piłki, strzelił dla KV Oostende w zakończonym sezonie 11 goli, zaliczył także trzy asysty. Ma kosztować około 10 mln euro. Gracz, którego VfL już właściwie pozyskał, to uniwersalny pomocnik Dynama Drezno, 22-letni Marvin Stefaniak. Do Wolfsburga prawdopodobnie przyjdą też występujący w rezerwach PSG 17-latek Dan-Axel Zagadou (obrońca) i prawy obrońca z Gremio Porto Allegre – Brazylijczyk William.

 

Jak widać, lista nowych piłkarzy lub kandydatów na nowych Wilków jest długa, co oznacza, że z dotychczasową kadrę trzeba będzie mocno odchudzić. Już kilka tygodni temu media w Niemczech informowały, że na liście zagrożonych jest Jakub Błaszczykowski. Polak ma jeszcze ważny przez dwa lata kontrakt, więc to moment, kiedy VfL może jeszcze na nim zarobić. Przypomnijmy, że pomocnik naszej reprezentacji kosztował 5 mln euro i miał być kluczowym piłkarzem. W barażach nie wystąpił z powodu kontuzji, wcześniej miał kłopot, by znaleźć uznanie u poprzedniego szkoleniowca Velerien Ismaela. Ostatecznie zagrał w 28 spotkaniach przez 1689 minut, co jest siódmym wynikiem w drużynie. Osiem razy wchodził na boisko z rezerwy, dziewięć razy schodził przed końcem meczu. Nie strzelił żadnego gola, miał trzy asysty.

 

Dobrą wiadomością dla Błaszczykowskiego może być to, że wśród zagrożonych jest jego rywal, portugalski mistrz Europy Vieirinha. Problem w tym, że Portugalczyk w poniedziałek dał Wolfsburgowi gola, swojego pierwszego w sezonie, ale gwarantującego utrzymanie, bo przecież Eintracht Brunszwik miał do tego czasu kilka wyśmienitych okazji, by wyrównać przebieg rywalizacji.

 

Szczegóły dotyczące przyszłości niektórych graczy VfL, w tym Błaszczykowskiego, mają być znane już w najbliższych dniach. Na razie w wywiadzie telewizyjnym pozostanie zadeklarował Daniel Didavi, którego łączono m.in. z HSV Hamburg.