French Open: Łzy i napad złości w spotkaniu Johnsona z Coriciem

Tenis
French Open: Łzy i napad złości w spotkaniu Johnsona z Coriciem
fot. PAP/EPA

Pełno emocji było tuż po meczu 2. rundy wielkoszlemowego French Open, w którym Amerykanin Steve Johnson pokonał Chorwata Bornę Corica 6:2, 7:6 (10-8), 3:6, 7:6 (8-6). Pierwszy z tenisistów, który stracił niedawno ojca, zaczął płakać, drugi miał napad złości.

Steve Johnson senior, który był trenerem tenisa, zmarł w połowie maja. Jego syn, rozstawiony w Paryżu z "25", po ostatniej akcji wygranego przez siebie spotkania z Coricem padł na kolana i zaczął płakać. Łzy lały się z jego oczu nadal, gdy dziękował publiczności za doping. Wzruszenie nie opuściło go również podczas późniejszego wywiadu pomeczowego.

 

"Brakuje mi taty, wiecie? Chciałbym, żeby tu był ze mną. Wiem, że w pewien sposób jest, patrząc z góry. To był pełen emocji moment. Trudno to opisać. Po prostu wiem, że patrzył na mnie z góry podczas ostatniej akcji i dał mi siłę, by skończyć zwycięstwem ten pojedynek" - relacjonował 27-letni zawodnik, krztusząc się przy tym od płaczu.

 

Zupełnie inne emocje towarzyszyły Chorwatowi. 20-letni gracz, sfrustrowany porażką, wyładował złość na rakiecie. Zniszczył ją całkowicie, uderzając nią wielokrotnie o kort. Później jeszcze wykrzykiwał coś w złości oraz podniósł zniszczony sprzęt sportowy i jeszcze raz rzucił nim o ziemię.

 

"Straciłem panowanie nad sobą po ostatniej akcji. Mam nadzieję, że poprawię się w tym aspekcie. Gratulacje dla Steve'a i powodzenia" - napisał później na jednym z portali społecznościowych Coric.

 

Mecze French Open do obejrzenia na kanałach Tenis Premium 1 i Tenis Premium 2.

 

Zamów produkt TENIS PREMIUM.

ask, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze