Kvitova: Najważniejsze, że ręka wytrzymała

Tenis
Kvitova: Najważniejsze, że ręka wytrzymała
fot. PAP

Rozstawiona z "15" Petra Kvitova, mimo porażki z Bethanie Mattek-Sands z USA 6:7 (5-7), 6:7 (5-7) w drugiej rundzie wielkoszlemowego French Open, nie kryje radości z powrotu na korty po operacji dłoni i sześciomiesięcznej absencji. Ma jednak w sobie sportową złość.

- Najważniejsze, że ręka wytrzymała. Po ostatniej piłce byłam jednak wściekła - powiedziała czeska tenisistka, która zanotowała aż dziewięć podwójnych błędów serwisowych w starciu ze 117. w rankingu WTA Mattek-Sands. Ostatni z nich miał miejsce przy piłce meczowej. Wówczas rzuciła rakietą.

 

- Sądzę, że mojemu ojcu rzucanie rakietą nie spodobało się. W pewnym sensie jestem rozczarowana, ale wiem, że zrobiłam to, co miałam zrobić. Teraz będę mogła się skupić już tylko na tenisie i wierzę, że wszystko wróci do normy tak jak było. To mnie najbardziej cieszy - dodała 27-letnia Czeszka, która wróciła po prawie półrocznej przerwie spowodowanej zranieniem nożem w rękę przez napastnika, który włamał się 20 grudnia do jej domu w Prościejowie.

 

Miała uszkodzone naczynia krwionośne we wszystkich, a nerwy w dwóch palcach lewej ręki, którą trzyma rakietę. Przeszła prawie czterogodzinną operację. Po niej przez kilka tygodni nosiła specjalną szynę, a później jeszcze przez jakiś czas musiała oszczędzać dłoń.

 

Na start w Paryżu zdecydowała się w ostatnim momencie. Po wygraniu meczu otwarcia z Julią Boserup z USA na 6:3, 6:2 na głównym korcie imienia Philippe'a Chartiera w jej oczach pojawiły się łzy.

 

- To było najsilniejsze wspomnienie, jakie pozostanie w moim sercu. Wygranej na tym korcie towarzyszyły wielkie emocje. Brakowało mi tenisa, bo od dziecka kocham to, co robię. Brakowało rywalizacji, myślenia o taktyce, ale też całej otoczki, twarzy osób w szatni i reakcji kibiców - dodała.

 

Dwukrotna triumfatorka Wimbledonu (2011, 2014) z nadzieją czeka na mecze na swej ulubionej trawiastej nawierzchni i wierzy, że w kolejnym turnieju Wielkiego Szlema na kortach w Londynie będzie w lepszej formie.

 

Prosto z Paryża udała się do Czech do miejscowości Vysoke nad Jizerou. Tam kontrolę stanu ręki przeprowadzi lekarz Radek Kebrl, który operował tenisistkę w grudniu.

 

- Mam nadzieję, że lekarz nie będzie widział żadnych przeciwskazań do dalszych treningów i będę mogła przygotowywać się do Wimbledonu. Cieszę się, że tam wystartuję, bo trawa to moja nawierzchnia. Poza tym mam wspaniałe wspomnienia z poprzednich turniejów. Będę tam też bardziej zrelaksowana niż w Paryżu. Zamierzam postępować tak, jak zawsze - wynająć w Londynie dom, trenować, a przede wszystkim cieszyć się powrotem do gry i tym że będę w tym miejscu jeszcze bardziej niż w ostatnich latach - powiedziała.

 

Mecze French Open do obejrzenia na kanałach Tenis Premium 1 i Tenis Premium 2.

 

Zamów produkt TENIS PREMIUM.

ŁK, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze