Stephane Antiga stanął przed trudnym zadaniem przygotowania Kanadyjczyków do Ligi Światowej. Wielu czołowych zawodników reprezentacji zmaga się z kontuzjami. Spotkanie lepiej rozpoczęła Kanada, bo od prowadzenia 3:0. Belgia szybko wyrównała i nawiązała walkę punkt za punkt do stanu 17:16. W końcówce seta zdecydowane prowadzenie objęli podopieczni Stephane'a Antigi. Pojedyncze skuteczne ataki prezentował Rousseaux, jednak to było zbyt mało, żeby powstrzymać rozpędzonych Kanadyjczyków.

 

Druga odsłonę lepiej rozpoczęła Belgia, bo od prowadzenia 6:3. Trzy punkty przewagi utrzymała do przerwy technicznej. Sam Deroo podwyższył prowadzenie na 23:18, duży dystans pozwolił na spokojne wygranie seta podopiecznym Vitala Heynena.

 

Trzeci set był niezwykle wyrównany, żadna z drużyn nie była w stanie zbudować zdecydowanej przewagi aż do drugiej przerwy technicznej. Dopiero później Kanada objęła prowadzenie 18:15. O czas poprosił Heynen. Belgia szybko doprowadziła do remisu 23:23. Później jednak dwa decydujące punkty zdobył Vernon.

 

Przez znaczną część czwartej partii toczyła się walka punkt za punkt. Na pierwszej przerwie technicznej Belgowie prowadzili jednym „oczkiem”. Podopieczni Antigi w koncówce objęli prowadzenie, jednak Belgowie zdołali wyrównać 23:23. Partię zakończył widowiskowy blok Sama Deroo.

 

W decydującej partii Kanada objęła prowadzenie już przed zmianą stron. Przy stanie 7:5 Vital Heynen poprosił o czas. Belgowie jednak wciąż nie mogli zdobyć punktów przy własnej zagrywce, zatem utrzymywała się trzypunktowa przewaga Kanady. Kiedy wydawało się, że podopieczni Stephane’a Antigi spokojnie wygrają tę partię, Belgowie zmniejszyli straty do jednego "oczka" (14:13). Francuzpoprosił o przerwę, po której skutecznym atakiem popisał się Perrin.

 

Dla Stephane’a Antigi był to pierwszy oficjalny mecz jako trenera reprezentacji Kanady. Przypomnijmy, że po nieudanym sezonie Francuz przestał być trenerem reprezentacji Polski. Nad Wisłę wróci jednak bardzo szybko, w sezonie klubowym poprowadzi ONICO Warszawę.