Pracujący na co dzień w Sky Sports Di Marzio poinformował, że "Stara Dama" wykupi Polaka z Arsenalu za 16 milionów euro, a zawodnik za cztery lata gry dostanie od Włochów taką samą kwotę (4 mln euro rocznie). Dziennikarz podkreślił również, że Szczęsny byłby z początku jedynie zmiennikiem nie zamierzającego jeszcze kończyć kariery Gianluigiego Buffona. Na pewne miejsce w bramce musiałby poczekać rok lub dwa.

Kilka godzin później "Przegląd Sportowy" podał, że agent Szczęsnego David Manasseh stanowczo doniesienia Di Marzio zdementował. Menadżer ujawnił ponadto, że jego podopiecznego czeka wkrótce rozmowa ze szkoleniowcem Arsenalu, ktory niedawno przedłużył swój kontrakt na kolejne dwa lata. Takie słowa mogą sugerować, że Wenger nie skreślił jeszcze Szczęsnego i być może ten znów stanie w bramce klubu z Emirates, bo trzeba przyznać, że Petr Cech nie błyszczy ostatnio formą.

Gdzie Wojciech Szczęsny rozpocznie nowy sezon? To bez wątpienia najgorętszy transferowy temat tego lata, jeśli mowa o polskich zawodnikach.