Przybyła jako jedyna z sześciu zawodniczek zdołała pokonać granicę czterech metrów. 21-letnia reprezentantka bydgoskiego Zawiszy uzyskała 4,11 m. Druga była jej klubowa koleżanka Julia Ryczak – 3,91, a trzecia wnuczka znanego trenera Walentego Wejmana, Karolina (KL Gdynia) – 3,71.

Wśród mężczyzn najlepszy okazał się zwycięzca tych zawodów sprzed dwóch lat Paweł Wojciechowski, który wtedy zanotował 5,40. Teraz mistrz świata z 2011 roku poprawił się centymetr. Drugie miejsce, po raz trzeci z rzędu, zajął Mareks Arents – Łotysz skoczył tyle samo co Polak, ale uczynił to w drugiej, natomiast Wojciechowski w pierwszej próbie. Trzeci w stawce siedmiu tyczkarzy był Niemiec Hendrik Gruber – 5,31.

- Pozostała czwórka nie zdołała zaliczyć żadnej wysokości. Zawodnicy rywalizowali jednak w bardzo niesprzyjających warunkach, a największych utrudnieniem był deszcz, przez który rozbieg, a znajduje się on na podeście, był bardzo śliski - wyjaśnił dyrektor mityngu i Sopockiego Klubu Lekkoatletycznego Jerzy Smolarek.

- Nie osiągnąłem rewelacyjnego wyniku, ale uważam, że w takich okolicznościach nie trzeba się go wstydzić - dodał Wojciechowski.