Switolina: Kilka punktów dzieliło nas od trzeciego seta

Tenis
Switolina: Kilka punktów dzieliło nas od trzeciego seta
fot. PAP

Rozstawiona z "piątką" Jelina Switolina podkreśliła, że Magda Linette postawiła jej trudne warunki w meczu trzeciej rundy wielkoszlemowego French Open. "Kilka punktów dzieliło nas od trzeciego seta" - przyznała ukraińska tenisistka, która pokonała Polkę 7:4, 7:5.

"To był bardzo ciężki mecz. Kilka punktów dzieliło nas od trzeciego seta. Próbowałam zachować skupienie i zamknąć spotkanie w dwóch setach, a teraz mogę się cieszyć z tego, że rozegram tu kolejny pojedynek" - zaznaczyła szczęśliwa Switolina.

 

Pierwotnie jej mecz z 94. w rankingu WTA Linette miał się odbyć w sobotę, ale został przełożony z powodu deszczu.

 

Urodzona w Odessie zawodniczka, która we wrześniu będzie świętować 23. urodziny, mieszka i trenuje w Paryżu. W zawodach wielkoszlemowych tylko raz wystąpiła w ćwierćfinale, a miało to miejsce dwa lata temu właśnie we French Open. W poprzednim sezonie odpadła z tego turnieju rundę wcześniej.

 

"Roland Garros od zawsze jest dla mnie wyjątkową imprezą. Zawsze jestem bardzo zmotywowana, by dotrzeć w rywalizacji najdalej jak tylko jestem w stanie. Jestem bardzo szczęśliwa, że zdołałam wygrać tu teraz trzy mecze i mam nadzieję, że będę kontynuować dobrą passę" - dodała.

 

Switolina jest najlepszą tenisistką tego sezonu - prowadzi w rankingu "Road to Singapore". Wygrała w tym roku cztery imprezy: w Tajpej, Dubaju, Stambule i Rzymie, a w całej karierze ma w dorobku osiem tytułów. Turniej w stolicy Włoch był ostatnim sprawdzianem przed rywalizacją na kortach im. Rolanda Garrosa. Eksperci wymieniają ją wśród kandydatek do triumfu w Paryżu.

 

W 1/8 finału zmierzy się z Petrą Martic, która w niedzielę pokonała rozstawioną z "17" Łotyszkę Anastasiję Sevastovą 6:1, 6:1. Chorwatka do głównej drabinki dostała się z kwalifikacji. Jej obecność w najlepszej "16" w Paryżu jest niespodzianką, ale pozycja w rankingu WTA - 290. - jest nieco myląca. Tenisistka z Bałkanów ma za sobą wiele kłopotów zdrowotnych, co miało wpływ na pogorszenie jej notowań. Teraz wyrównała swoje najlepsze osiągnięcie w Wielkim Szlemie. Poprzednio do 1/8 finału zawodów tej rangi dotarła pięć lat temu, też w Paryżu. Sevastovej nie po raz pierwszy przydarzyła się taka wpadka - w ubiegłorocznych kwalifikacjach w Indian Wells przegrała z Amerykanką Taylor Townsend, 379. rakietą świata.

AG, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze