Na stronie internetowej belgijskiego klubu pojawiło się zdjęcie Morioki pozującego z koszulką zespołu Waasland-Beveren oraz informacja, że Japończyk podpisał już trzyletni kontrakt. Jak dowiedział się PAP, Śląsk wstrzymuje się z oficjalnym komunikatem o transferze, bo czeka aż druga strona dopełni wszelkich formalności.

- Jeżeli wszystko zostanie spełnione, jutro podamy oficjalnie, że Ryota nie jest już naszym piłkarzem – dodał rzecznik wrocławskiego klubu Tomasz Szozda.

Ryota był czołowym graczem Śląska, ale nie ukrywał, że chce opuścić polską ligę. Włodarze klubu obiecali Japończykowi, że mimo ważnego jeszcze rok kontraktu, nie będą mu robili problemu z przejściem do innego zespołu i dali zgodę na szukanie sobie nowego pracodawcy po sezonie.

Do Wrocławia Morioka trafił zimą 2016 roku. W barwach Śląska rozegrał 53 mecze, w których zdobył 15 goli i zanotował 11 asyst. Waasland-Beveren ma zapłacić za japońskiego pomocnika około milion złotych i, według informacji podanych na oficjalnej internetowej stronie, ma to być najdroższy transfer belgijskiego klubu w historii.