W pierwszym secie Pliskova prowadziła 5:3, ale będąca ostatnią nadzieją gospodarzy na triumf w singlu Garcia odrobiła straty i doprowadziła do tie-breaka. W nim już jednak wyraźnie lepsza była faworytka. Przełamanie na wagę zwycięstwa w drugiej partii i całym spotkaniu Czeszka zanotowała w ostatnim gemie. Zwyciężczyni posłała osiem asów, a Francuzka o jednego mniej. Ta druga miała 31 niewymuszonych błędów przy 13 po stronie rywalki.

 

"To był bardzo trudny mecz. Caroline grała bardzo dobrze, obie dobrze serwowałyśmy. Garcia ma za sobą świetny występ, nawet dziś było +50 na 50+, rozstrzygnęły dwa punkty. Cieszę się, że je zdobyłam. Jestem bardzo szczęśliwa, bo przed turniejem nie byłam pewna, czy będę w stanie pokazać dobry tenis na korcie ziemnym" - podkreśliła trzecia rakieta świata.

 

Pliskova to finalistka ubiegłorocznego US Open i ćwierćfinalistka styczniowego Australian Open. W Paryżu nigdy wcześniej nie przeszła drugiej rundy. O udział w decydującym spotkaniu tej imprezy zagra w czwartek z Rumunką Simoną Halep lub Ukrainką Jeliną Switoliną. Czeszka, jeśli dotrze do finału, zepchnie Niemkę polskiego pochodzenia Angelique Kerber z fotela liderki listy WTA.

 

Garcia po raz pierwszy w karierze znalazła się w czołowej "ósemce" wielkoszlemowej rywalizacji.