„Chcieliśmy awansować do czołowej czwórki mistrzostw Polski, dłużej grać w rywalizacji o puchar krajowy i europejski. Zdobyliśmy Puchar PGNiG Superligi, co stanowi pewne – można powiedzieć - zadośćuczynienie” – podsumował.

 

W finale tych ostatnich rozgrywek zabrzanie u siebie pokonali Sandrę Spa Pogoń Szczecin 34:25.

 

Wcześniej odpadli w 1/16 finału PP przegrywając na wyjeździe z Czuwajem Przemyśl 34:35, w ćwierćfinale ekstraklasy zostali wyeliminowaniu w dwumeczu przez mistrza Vive Tauron Kielce, a z Pucharem EHF pożegnali się odpadając z fińskim Rihiimaeki Cocks w trzeciej rundzie kwalifikacji, ostatniej przed fazą grupową.

 

56-letni Trtik formalnie przejmie zespół NMC 1 lipca. Pochodzi z Karwiny, ma na koncie mistrzostwo Czech z drużyną z tego miasta. Pracował tez m.in. w niemieckich MT Melsunden i HC Empor Rostock, a przed dwoma laty objął Tatrana Preszów, z którym wywalczył mistrzostwo i puchar Słowacji oraz grał w Lidze Mistrzów.

 

„Zatrudnienie trenera Trtika to długofalowy projekt. Tak też miało być rok temu z Mariuszem Jurasikiem, ale nam – z różnych przyczyn – nie wyszło. W trakcie rozgrywek zgodził się przejąć zespół doświadczony Ryszard Skutnik, z którym mieliśmy umowę do końca sezonu” – wyjaśnił prezes.

 

Podkreślił, że zespół nie przejdzie latem jakiejś personalnej rewolucji, a cel postawiony przed nim zostanie określony po zakończeniu budowy kadry i okresu przygotowawczego.

 

Do zmiany trenerów Górnika w trakcie minionego sezonu doszło niespodziewanie na początku października, kiedy Ryszard Skutnik zastąpił 207-krotnego reprezentanta Polski Mariusza Jurasika. Oficjalnie chodziło o "odmienną wizję przyszłości drużyny i zarządzania".

 

Jurasik był związany z zabrzańskim klubem od 2012 roku, najpierw jako zawodnik, potem grający asystent szwedzkiego trenera Patrika Liljestranda i grający szkoleniowiec.

 

Po zakończeniu w maju kariery zawodniczej miał się skupić na pracy trenerskiej w klubie, z którym kontrakt wiązał go jeszcze dwa lata.

 

„W czasie rozgrywek nie mieliśmy czasu na poszukiwania. Zatrudnienie trenera Trtika to przemyślany wybór. Przy podejmowaniu tej decyzji rozmawialiśmy z trzema, czterema kandydatami” – stwierdził Kmiecik.