El. MŚ 2018: Szwecja wygrała rzutem na taśmę po golu zza połowy boiska! Toivonen bohaterem dzięki Llorisowi

Piłka nożna

Reprezentacja Szwecji przed własną publicznością na Friends Arena pokonała Francję 2:1. Piękne gole strzelili Olivier Giroud oraz Jimmy Durmaz, ale trafienia z 93. minuty Oli Toivonena nikt nie przebije. Szwedzki napastnik zapewnił wygraną swojej drużynie zdobywając bramkę zza połowy boiska.

Początek spotkania Szwecja - Francja był dość spokojny w wykonaniu obydwu zespołów. Jednak optyczną przewagę mieli Francuzi, którzy są liderem grupy A w eliminacjach do rosyjskiego mundialu. Reprezentacja „Trzech Koron” robiła co mogła, żeby zrewanżować się „Trójkolorowym” za listopadową wyjazdową porażkę 1:2.

 

Najciekawsze momenty pierwszej połowy miały miejsce w jej końcówce. Jak pierwsi strzelanie rozpoczęli goście, a konkretnie dokonał tego w 37. minucie Olivier Giroud, który zdobył przepiękną bramkę. Napastnik Arsenalu po dośrodkowaniu w pole karne z prawej strony boiska stał zupełnie niepilnowany.

 

Gdy tylko futbolówka znalazła się w jego posiadaniu, nie zastanawiał się ani chwili. Poprawił sobie piłkę i zewnętrzną częścią lewej stopy huknął w kierunku szwedzkiej bramki. Idealne uderzenie znalazło drogę do bramki strzeżonej przez Robina Olsena. Bramkarz FC Copenhagen nie miał szans przy strzale doświadczonego snajpera.

 

Na odpowiedź gospodarzy nie trzeba było długo czekać. Sześć minut późnej występujący na co dzień w Ligue 1 w zespole Toulouse - Jimmy Durmaz wykończył pięknym strzałem składną akcję Szwedów. Po przerwie nadal bardzo aktywny był Durmaz, który raz zarazem próbował zaskoczyć Hugo Llorisa. 28-latek pochodzenia turecko-libańskiego bez wątpienia był najjaśniejszą postacią w ekipie „Trzech Koron” w piątkowy wieczór na Friend Arena.

 

Końcówka spotkania należała do Francuzów, ale ekipa prowadzona przez Didiera Deschampsa nie potrafiła udokumentować swojego przewagi zwycięskim golem. Niewykorzystane okazje zemściły się na "Trójkolorowych" w 93. minucie. Fatalny w stutkach błąd popełnił kapitan Francji - Lloris. Bramkarz Tottenhamu Hotspur na sekundy przed końcem znajdując się tuż za polem karnym źle wybił piłkę, która trafiła wprost pod nogi innego gracza Toulousy - Oli Toivonen. Szwedzki napastnik błyskawicznie, bez przyjęcia i zbędnego namysłu uderzył piłkę w kierunku bramki gości. Futbolówka idealnie zmieściła się pod poprzeczkę bramki rozpaczliwie interweniującego Llorisa.

 

Dzięki wygranej Szwedzi zrównali się punktami z Francją (13 pkt.), ale dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu są liderem grupy A.

 

Szwecja - Francja 2:1 (1:1)

Bramki: Jimmy Durmaz (43'), Ola Toivonen (90'+3) - Olivier Giroud (37')

Sędzia: Martin Atkinson (Anglia)

A.J., Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze