Grosicki: To był wieczór jednego aktora

Piłka nożna

Dla Kamila Grosickeigo mecz z Rumunią na PGE Narodowym był występem numer "50" w reprezentacji Polski. "Grosik" otrzymał po meczu jubileuszowy plater. Nasz skrzydłowy przyznał jednak, że bardzo chciał strzelić gola - To był jednak wieczór jednego aktora - stwierdził 29-latek.

Marcin Feddek: Kamil gratuluję tego 50-tego meczu w reprezentacji. Z twojej perspektywy, wygrywamy kolejny mecz, znowu jesteśmy drużyną, która na PGE Narodowym właściwie jest nie do ogrania.

 

Kamil Grosicki: Najważniejsze w dzisiejszym meczu była wygrana, trzy punkty, o to nam chodziło. Był to ciężki mecz, ale to my cieszymy się z kolejnych punktów. To jest nasz stadion, nasz dom i tu się czujemy wspaniale.

 

W pierwszej połowie jak zwykle dałeś z siebie wszystko, szalałeś na tej swojej flance. Troszeczkę brakowało dokładności, ale kolejny mecz wybiegany, wygrany. Teraz chyba możesz czekać na dobry transfer?

 

Wydaję mi się, że przy tych sytuacjach nie było dobrego zamknięcia. Fajny mecz i najważniejsze, że zwycięski.

 

Widziałeś rodzinę na trybunach, bo było tam wielu jej członków?

 

Było ich dużo, cieszę się, że zobaczyli taki mecz, zwycięstwo, mój 50-ty mecz w reprezentacji. Szkoda, że nie udało mi się strzelić gola, bo bardzo chciałem. To był wieczór jednego aktora.

 

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

Marcin Feddek, IM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze