Piłka nożna

Skandal w Mołdawii! Sędziowie uznali gola po...

Mołdawia i Gruzja to dwie najsłabsze drużyny grupy D, które walczą już tylko o honor i pierwsze zwycięstwo w tych eliminacjach. Po pierwszych 45 minutach wydawało się, że trzy punkty zapiszą na swoim koncie gospodarze. Prowadzili bowiem 2:0 po trafieniach Radu Ginsariego i Alexandriu Dedova. Gol tego drugiego nie powinien zostać jednak uznany. Alexandriu Antoniuc zagrał do niego zza linii końcowej boiska, czego nie wychwycił ani sędzia Andreas Ekberg, ani jego asystent.

 

W drugiej połowie trener Vladimir Weiss próbował zmienić obraz gry, posyłając do boju rezerwowych. Na placu gry pojawili się znani z Ekstraklasy Kazaiszwili (od 46. minuty) Merebaszwili (od 65. minuty). Jak się okazało, był to strzał w dziesiątkę!

 

Piłkarz Wisły Płock miał prawdziwe wejście smoka. Strzelił bowiem kontaktowego gola już minutę po wejściu na boisku. Kazaiszwili doprowadził natomiast do remisu w 70. minucie. Wynik już się nie zmienił...

 

Mołdawia - Gruzja 2:2 (2:0)

Bramki: Radu Ginsari 15, Alexandru Dedov 36 - Giorgi Merebaszwili 65, Waleri Kazaiszwili 70