Milik: W przyszłym sezonie wrócę do pierwszego składu

Piłka nożna

Arkadiusz Milik, mimo że w meczu z Rumunią zagrał jedynie kilkanaście minut, był zadowolony ze swojego występu. Nasz napastnik długo w tym sezonie leczył kontuzję i jak sam przyznaje musi zacząć regularnie grać w klubie, by wrócić do podstawowego składu Biało-Czerwonych. 23-latek zapowiada, że wkrótce znowu będzie pierwszym wyborem Adama Nawałki.

Marcin Feddek: Fajnie jest wrócić do takiej drużyny, która demoluje rywala? Wchodziłeś przy stanie 3:0, ale wiadomo, że musiałeś zachować koncentrację, bo Adam Nawałka zawsze tego wymaga.

 

Arkadiusz Milik: Chciałem się pokazać z dobrej strony, przede wszystkim wejść, zagrać na koniec sezonu przed wakacjami. Cieszę się, że jako reprezentacja pozostawiliśmy po sobie dobre wrażenie. Jesteśmy na drodze do mistrzostw świata. Mundial jest blisko i jednocześnie daleko, tylko od nas zależy, czy tam pojedziemy. Wszystko jest na wyciągniecie ręki.

 

Byłeś podstawowym piłkarzem tej reprezentacji. Kontuzja sprawiła, że ciężko jest do niej wrócić, selekcjoner nie chce zmieniać ustawienia z jednym napastnikiem. Ty w końcu wszedłeś, tylko pytanie czy grałeś jako ten za plecami Roberta Lewandowskiego, czy jeszcze niżej?

 

Spokojnie, daj mi czas. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie wrócę i będę grał w pierwszym składzie. Potrzebuję minut w klubie, od tego zaczyna się ustalanie składu w reprezentacji. Grałem jeszcze niżej niż na ”10”, bo Piotrka Zielińskiego łapały skurcze.

 

Jest to miłe, kiedy wychodzicie na murawę i słyszycie ten ogromny ”ryk” kibiców?

 

To piękne. Zanim przyjechaliśmy na stadion widzieliśmy flagi, uśmiechniętych kibiców, wszyscy nam machali. Od razu raduje się serducho kiedy to się widzi.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

Marcin Feddek, IM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze