Przede mną ostatni zakręt, ostatni tydzień sparingowy. To jest bardzo ważny etap przygotowań, bo w wypadku jakiegoś przemęczenia czy kontuzji nie ma już czasu na odpoczynek, ani rehabilitację. Trzeba skrupulatnie i z dużym wyczuciem trzeba dozować obciążenia treningowe, w czym pomaga mi świetny fachowiec, trener Gmitruk. Nie ma już miejsca na błędy.
30-letni "Master" musiał znaleźć sposób, aby zniwelować świetne warunki fizyczne Siłłacha. W tym celu ściągnął do Polski rywali o zbliżonych "wymiarach".
Dzisiaj dojechał sparingpartner, który ma 1,93m wzrostu i waży 93kg, więc idealnie przygotuję się na gabaryty Siłłacha. Uczę się też nie frustrować chybionymi ciosami, bowiem moi czarnoskórzy sparingpartnerzy z Anglii prezentują styl nieeuropejski. Starają się balansować, unikają tych uderzeń. W tym pojedynku zamierzam boksować agresywnie, a Ukrainiec ma dobry balans i unika ciosów - tutaj potrzebna będzie cierpliwość. A gdy jedno z uderzeń dojdzie ciosu - będzie dobrze.

Cała dyskusja na temat przygotowań Masternaka w załączonym materiale wideo.